Strona główna » Wiadomości » Kruszywa pojadą pociągami – nie samochodami

Kruszywa pojadą pociągami – nie samochodami

Redakcja
Fot. Marcin Zachariasz („Kolejowy Raj”)

Już w czerwcu zakończy się rewitalizacja około 17-kilometrowego odcinka linii kolejowej nr 319 i po ponad 20 latach pojadą nią znowu pociągi. Trasa ma znaczenie przede wszystkim dla wywozu kruszyw z kopalni ze Strzelina i okolic.

 

Rewitalizowana, jednotorowa linia kolejowa nr 319 (dawna lk 304) biegnie od Łagiewnik Dzierżoniowskich do Strzelina, przez Kondratowice oraz Mikoszów. Przypomnijmy, że Dolnośląska Służba Dróg i Kolei podpisała umowę w sprawie rewitalizacji lk 319 w październiku 2025 roku. Zadanie wykonuje Konsorcjum Dolnośląskie Przedsiębiorstwo Napraw Infrastruktury Komunikacyjnej „DOLKOM” oraz Torhamer. Umowa ma wartość blisko 60 mln zł. Po finalizacji robót kruszywa pojadą pociągami – nie samochodami.

Obraz dotychczasowych prac pokazał Marcin Zachariasz (kanał „Kolejowy Raj”), a na budowie sporo się dzieje. Wykonawcy oczyścili zapuszczoną linię kolejową z drzew, krzewów oraz innej roślinności. Rozbierają również zniszczone tory i podkłady kolejowe, rozjazdy, urządzenia sterowania ruchem kolejowym. A także usuwają elementy podtorza.

Początek rewitalizowanej linii to Łagiewniki Dzierżoniowskie, czyli miejsce styku lk 319 z lk 310 (do Kobierzyc), którą także odbudowuje samorząd województwa dolnośląskiego. Tutaj usunięto drzewa i krzewy zarastające tory oraz samą kolejową infrastrukturę liniową.

Duży plac budowy powstaje w Kondratowicach. Tutaj konsorcjum odbuduje nie tylko tor zasadniczy, ale zbuduje również tory dodatkowe o długości 720 metrów. Umożliwią one wymijanie się pociągów jadący z lub do strzelińskich kamieniołomów. Taka mijanka znacznie podniesie przepustowość linii nr 319.

Intensywna wycinka roślinności trwa w Mikoszowie i okolicach. Jednocześnie ekipy budowlane przystąpiły do renowacji zabytkowych obiektów inżynieryjnych, w tym mostami i przepustami. Prace zakończą się w Strzelinie, a czyli w newralgicznym miejscu dla wywozu granitu z miejscowych kamieniołomów.

Kruszywa na tory

Wykonawcy przywrócą podstawowe parametry lk 319, aby mogły nią znowu jeździć pociągi towarowe. Niewykluczone, że w przyszłości DSDiK sfinansuje kolejne elementy infrastruktury, takie jak bocznice i punkty ładunkowe, ale to będzie zależeć od potrzeb przedsiębiorców i lokalnych samorządów.

Na razie samorząd wojewódzki nie przewiduje uruchomienie pociągów pasażerskich między Łagiewnikami a Strzelinem. Ale jest bardzo prawdopodobne, że tak się stanie, gdyż już teraz powstaje odpowiednia infrastruktura. Na przykład w Kondratowicach – w ramach obecnej inwestycji – powstanie peron. Ostatni pociąg pasażerski przejechał tym szlakiem w 1989 roku.

Pociągi towarowe pojadą ze Strzelina do Łagiewnik z prędkością maksymalną 50 km/h (dla pasażerskich będzie to 80 km/h). Nacisk na oś w wysokości 200 kN pozwoli na obsługę ciężkich składów z kamieniem. Dzięki temu kruszywa pojadą pociągami – nie samochodami.

Samorządowa, lokalna inwestycje ma również znaczenie ogólnopolskie. To dlatego, że powstanie nowa możliwość wywozu koleją kamienia budowlanego z Dolnego Śląska. Eksperci od dawna wskazują na konieczność budowy alternatywnych szlaków kolejowych w regionie, które obsłużą kopalnie kamienia, gdyż obecne szlaki mają ograniczoną przepustowość. Ta obawa wynika z planów inwestycyjnych drogowców, PKP PLK oraz CPK, które będą generowały ogromne zapotrzebowanie na surowce skalne z Dolnego Śląska.

Podobne artykuły