Największy towarowy przewoźnik kolejowy zaczyna w tym roku zwiększać udziały w rynku, choć są one wciąż niższe niż rok czy dwa lata temu.
Władze PKP CARGO S.A. przekonują, że spółka stabilizuje udziały w rynku, który niestety miał w przeważającej części tego roku tendencję spadkową. Od września jednak wyniki zaczęły się poprawiać, także w przypadku naszego narodowego przewoźnika. Już w sierpniu dane UTK pokazywały, że PKP CARGO S.A. w restrukturyzacji poprawiło swoje wyniki wobec lipca 2025 roku, gdy miesięczne udziały w przewiezionej masie towarowej wzrosły do 26,69%. W lipcu ten wskaźnik był niższy o 1,37 p.p. W sierpniu wzrosła też praca przewozowa. Stabilizacja w przewozach PKP CARGO stała się więc faktem.
Również ostatnie dane – za październik – pokazały dla PKP CARGO dobrą tendencję. Podczas gdy w okresie styczeń – wrzesień spółka odpowiadała za 25,86% przewiezionych ładunków w ujęciu masy, to w październiku te udziały wzrosły do 26,19%. Przełożyło się to na 47,4 mln ton ładunków. To są wciąż wyniki gorsze od tych, które spółka osiągała w 2024 roku i latach wcześniejszych, ale najwyraźniej PKP CARGO udaje się odwracać tendencję spadkową przynajmniej w tym roku.
Agnieszka Wasilewska – Semail, prezes spółki, mówi, że przewoźnik dąży do umocnienia swojej pozycji i zwiększania przewozów.
Dążymy do odzyskania udziału w rynku na poziomie 30%. Odbudowa jest wyzwaniem bardzo ambitnym biorąc pod uwagę tendencje spadkowe, co obejmuje wszystkich przewoźników – stwierdziła Agnieszka Wasilewska – Semail, prezes PKP CARGO S.A. w restrukturyzacji.
Coraz mniej węgla
Stabilizacja w przewozach PKP CARGO wynika z sytuacji rynkowej. Wciąż dominującym towarem, jaki wożą pociągi PKP CARGO jest węgiel kamienny, a paliwa stałe to 43,5 % ładunków. Jednak w stosunku do 2024 roku te przewozy spadły o 1,9% i zapewne spadek będzie postępował w kolejnych latach. Wynika t z procesów dekarbonizacyjnych w energetyce. Przykładem jest elektrownia Dolna Odra, która częściowo już przeszła na gaz ziemny i zmniejszyła zapotrzebowanie na węgiel. Dekarbonizacja powoduje, że PKP CARGO pracuje nad pogłębieniem dywersyfikacji przewozów.
W tym celu przewoźnik nastawia się m.in. na rozwijanie transportu kruszyw. Można bowiem często do przewozu kamienia wykorzystać węglarki, na które spada zapotrzebowanie. Ponadto, w celu podniesienia zdolności operacyjnych spółka zdecydowała się na dzierżawę specjalistycznych wagonów do przewozu kruszyw. Ten segment przewozów też jest jednak podatny na zmiany koniunkturalne.
Transporty kruszyw przez PKP CARGO spadły bowiem w ciągu trzech kwartałów 2025 roku do 9,7 mln ton w porównaniu z 12,3 mln ton w tym samym okresie 2024 roku.
Przewozy spadły ze względu na tempo realizacji inwestycji infrastrukturalnych. Ten obszar w kolejnych okresach będzie się rozwijał bardziej dynamicznie, pod to jesteśmy przygotowani, mamy tabor i zasoby ludzkie – mówi prezes Agnieszka Wasilewska – Semail.
Lepszych wyników spodziewano się też w sektorze przewozów produktów chemicznych, ale tak się nie stało ze względu na to, że „nie odbił” rynek nawozów sztucznych. Za to wzrosły w okresie styczeń – wrzesień ‘2025 przewozy metali i rud (o 500 tys. ton).
Intermodal w górę
Najbardziej optymistycznie wyglądają przewozy intermodalne, które w okresie trzech kwartałów wzrosły rok do roku z 4,5 do 4,7 mln ton. A ten segment jest najważniejszy z punktu widzenia przyszłości rynku kolejowego.
Udaje nam się z powodzeniem konkurować z liderem rynku [PCC Intermodal – przyp. red.]. Była niebezpieczna tendencja, że nasze udziały spadały. Myślę, że , możemy powiedzieć z czystym sumieniem, że ten trend został wyhamowany. Jako jedna z nielicznych firm zwiększyliśmy swój udział w intermodalu – wskazuje Agnieszka Wasilewska – Semail, prezes PKP CARGO S.A.
Rozwojowi intermodalu sprzyja także to, że dochodzi do przesunięcia towarów masowych na kontenery. To zjawisko będzie się zapewne pogłębiało w kolejnych okresach.

