Strona główna » Wiadomości » Raport o wykluczeniu komunikacyjnym – kiedy publikacja?

Raport o wykluczeniu komunikacyjnym – kiedy publikacja?

Krzysztof Losz
Fot. Marcin Zachariasz

Ministerstwo Infrastruktury ukrywa raport na temat wykluczenia komunikacyjnego Polaków – twierdzi poseł Michał Moskal (PiS). Resort odpowiada, że niczego nie ukrywa, natomiast trwa jeszcze analiza obszernego materiału przygotowanego przez ekspertów.

 

Parlamentarzysta zwrócił się do ministra infrastruktury Dariusza Klimczaka z interpelacją w sprawie niezwłocznego udostępnienia wyników analizy skali wykluczenia komunikacyjnego w Polsce. Powstała ona w ramach programu Gospostrateg.

Raport dotyczy problemu o strategicznym znaczeniu dla polityki transportowej państwa i codziennego życia mieszkańców. W demokratycznym państwie prawa takie opracowania – szczególnie finansowane z budżetu państwa – powinny być publicznie dostępne w całości, w możliwie najkrótszym czasie od ich zakończenia. Oczekiwanie na upublicznienie pełnych wyników do momentu wdrożenia wewnętrznych procedur resortu budzi uzasadnione obawy, że część wniosków może zostać utajniona lub odłożona ad acta – uważa poseł Michał Moskal (PiS).

Poseł chciałby się dowiedzieć nie tylko, kiedy ministerstwo upubliczni wyniki raportu, ale też co resort infrastruktury zrobi z rekomendacjami w nim zawartymi. Innymi słowy, jak ten dokument wpłynie na politykę transportową państwa.

Raport w formie prezentacji?

Piotr Malepszak, wiceminister infrastruktury, w odpowiedzi na interpelację stwierdził, że w ministerstwie trwa cały czas analiza raportu. Resort otrzymał dokument zgodnie z umową w czerwcu br. Jest on bardzo obszerny, liczy bowiem aż 1170 stron i to bez załączników. Ministerialni urzędnicy dokonują zaś teraz weryfikacji kompletności przedłożonej dokumentacji, aby potwierdzić jej zgodność z opisem projektu.

Piotr Malepszak przypomniał, że już w odpowiedzi na wcześniejszą interpelację na temat raportu, ministerstwo wskazywało na konieczność rzetelnego podejścia do upublicznienia jego treści.

Ponownie podkreślam, że intencją resortu jest przedstawienie jedynie pełnych, zweryfikowanych informacji, w razie konieczności z odpowiednim komentarzem. W ocenie Ministerstwa Infrastruktury opublikowanie niezweryfikowanych lub cząstkowych danych na obecnym etapie może skutkować niewłaściwą interpretacją wyników, co z kolei może doprowadzić do efektów odwrotnych do zamierzonych, tj. do podejmowania działań nieprzyczyniających się do ograniczenia skali wykluczenia komunikacyjnego – stwierdził Piotr Malepszak, wiceminister infrastruktury.

Z odpowiedzi Malepszaka wynika także, iż na obecnym etapie nie zapadły jeszcze ostateczne decyzje odnośnie formy publikacji raportu. Ministerstwo Infrastruktury nie wyklucza przedstawienia wyników tych prac w formie prezentacji. Czy to oznacza, że resort nie ujawni dokumentu w całości?

Ministerstwo Infrastruktury nie podjęło decyzji o ograniczeniu jawności raportu lub jego fragmentów. Ewentualny plan, zakres i harmonogram wdrażania rekomendacji zawartych w raporcie zostanie wypracowany po jego formalnym zaakceptowaniu. Należy podkreślić, że raport jako dokument analityczny nie przełoży się sam w sobie bezpośrednio na poprawę dostępności komunikacyjnej w Polsce. Stanowić on może podstawę do działań zmierzających do walki z problemem wykluczenia komunikacyjnego. Sposób jego wykorzystania w pracach Ministerstwa Infrastruktury oraz działaniach podejmowanych w ramach walki z wykluczeniem komunikacyjnym zostanie w pierwszej kolejności zatwierdzony przez Kierownictwo resortu i dopiero po podjęciu tej decyzji możliwe będzie odniesienie się do planów w tym zakresie – wyjaśnił Piotr Malepszak.

Raport musi być publiczny

Poseł Michał Moskal twierdzi, że odpowiedź wiceministra Malepszaka to „skandaliczne lekceważenie obywateli”, z których podatków poszły ponad 4 mln zł na opracowanie raportu. Jego zdaniem jest traktowanie społeczeństwa jak małych dzieci, które rzekomo nie są w stanie zrozumieć wyników badań dotyczących ich własnych problemów komunikacyjnych.

Moskal przypomniał, że opracowanie raportu to inicjatywa jeszcze poprzedniego szefa resortu infrastruktury Andrzeja Adamczyka. W 2021 roku do prac nad dokumentem przystąpiło konsorcjum polskich uczelni pod kierownictwem Politechniki Poznańskiej.

Poseł PiS uważa, że rząd ma obowiązek upublicznić raport na temat wykluczenia komunikacyjnego Polaków. I jest przekonany, że MI zwleka z tymi działaniami, bo minęło już wystraczająco dużo czasu od chwili otrzymania raportu, aby go przeanalizować i upublicznić. Moskal uważa również za niewłaściwe powoływanie się przez resort infrastruktury na przepisy prawa, które mają dawać władzy prawo do utajnienia niektórych danych.

Te argumenty to czysta manipulacja i arogancja. Ministerstwo sugeruje, że obywatele są za głupi, żeby zrozumieć wyniki badań, które sami opłacili. A jednocześnie kłamie, twierdząc że ustawa o dostępie do informacji publicznej nie zobowiązuje do udostępnienia dokumentów finansowanych z budżetu państwa – komentuje Michał Moskal.

I podkreśla, że ustawa o dostępie do informacji publicznej jasno wskazuje, iż  dokumenty wytworzone za środki publiczne powinny być dostępne dla obywateli.

Polacy wykluczeni komunikacyjnie

Michał Moskal wskazuje na wagę problemu wykluczenia komunikacyjnego w Polsce. Dotyczy on bowiem około 28% mieszkańców kraju, czyli ponad 10,5 miliona osób. Sytuacje jest jeszcze dramatyczniejsza na obszarach wiejskich, gdzie wskaźnik wykluczenia komunikacyjnego sięga aż 54%.

Wykluczenie komunikacyjne to nie jest abstrakcyjna kategoria statystyczna do ukrywania w szufladach urzędników. To konkretni ludzie, którzy nie mogą dojechać do pracy, dzieci, które nie mogą dotrzeć do szkoły, chorzy, którzy nie mogą dostać się do lekarza, starsi, którzy są odcięci od świata. A minister Klimczak i jego zespół robią z tego materiał do ukrywania przed społeczeństwem  – podkreśla poseł Michał Moskal.

I zapowiada, że dalej będzie naciskał na MI w sprawie publikacji raportu o wykluczeniu komunikacyjnym Polaków.

Podobne artykuły