Strona główna » Wiadomości » Poseł pyta o Rail Baltica

Poseł pyta o Rail Baltica

Krzysztof Losz
Fot. PKP PLK S.A.

Ministerstwo Infrastruktury podtrzymuje plany, że do 2029 roku zakończy się modernizacja międzynarodowej magistrali Rail Baltica na odcinku Białystok – Ełk. A rok później ma się zakończyć przebudowa od Ełku do granicy państwa koło stacji Trakiszki. Pociągi pojadą maksymalnie 200 km/h, co krytykuje opozycja, wskazując, że za rządów PIS zakładana prędkość maksymalna wynosiła 250 km/h.

 

Modernizacja linii kolejowej Białystok-Ełk-Trakiszki (E75) była przedmiotem interpelacji posła Michała Moskala (PiS) do ministra infrastruktury. Parlamentarzysta chciał się dowiedzieć, jaki jest aktualny harmonogram prac na Rail Baltica z podziałem na poszczególne odcinki. I czy istnieją jakieś ryzyka, które zagrażają terminowej realizacji zadań. Ponadto Moskal pytał w interpelacji o to, kiedy można spodziewać się uruchomienia regularnego ruchu pasażerskiego i towarowego z podwyższoną prędkością maksymalną do 200 km/h dla pasażerskich i 120 km/h dla pociągów towarowych. Posła interesowały też źródła finansowania inwestycji.

Z odpowiedzi, jakiej udzielił wiceminister infrastruktury Piotr Malepszak wynika, że kolej nie zmieniła harmonogramu realizacyjnego przy trasie E75. W odniesieniu do odcinka Białystok – Ełk trwa procedura uzyskiwania decyzji administracyjnych dla wszystkich trzech odcinków realizacyjnych (Białystok – Knyszyn, Knyszyn – Osowiec, Osowiec – Ełk). Wkrótce kolej uzyska ostatnią decyzję lokalizacyjną, a pozwolenia na budowę będą odebrane w I kwartał 2026 roku.

Terminy gonią

12 sierpnia 2025 r. PKP PLK dokonały otwarcia ofert w przetargu na przeprowadzenie przebudowy linii E75 z Białegostoku do Ełku. Obecnie prowadzona jest ich weryfikacja. Przy założeniu braku odwołań, w I kwartale 2026 roku zarządca infrastruktury podpisze umowę z wykonawcą. A po 38 miesiącach trasa będzie gotowa.

Natomiast  trwa opracowywanie projektu budowlanego dla odcinka Ełk – Trakiszki. I z uwagi na występowanie gruntów nienośnych i obszarów cennych środowiskowo zmieni się przebieg linii kolejowej na odcinku Suwałki – Polule. Ministerstwo liczy się z tym, że przebieg odcinka z Ełku do Trakiszek może wywołać protesty lokalnych społeczności i organizacji ekologicznych.

Z całego zadania Białystok-Trakiszki, PKP PLK mają za sobą prace modernizacyjne na stacjach Ełk i Ełk Towarowy oraz na przystanku osobowym Ełk Szyba Wschód. Powstały m.in. nowe perony, budynek Lokalnego Centrum Sterowania Ełk i pięć obiektów inżynieryjnych (most na rzece Ełk, trzy wiadukty kolejowe i jeden wiadukt drogowy). Wykonawca położył także nowe tory i sieć trakcyjną oraz rozjazdy.

Prędkość – nieprędko

Wiceminister Piotr Malepszak poinformował posła Tomasza Moskala, że po zakończeniu wszystkich prac modernizacyjnych na odcinku Białystok – Ełk możliwe będzie podniesienie prędkości do 160 km/h dla pociągów pasażerskich i 120 km/h dla towarowych. Z harmonogramy wynika, że stanie się tak w pierwszej połowie 2029 roku. Ale nie wiadomo, kiedy pociągi pasażerskie pojadą jeszcze szybciej, 200 km/h.

Podniesienie maksymalnej prędkości dla pociągów pasażerskich do 200 km/h uwarunkowane jest zabudową systemów ERTMS/ETCS oraz GSM-R, co nie jest objęte niniejszym projektem. Należy również dodać, że z uwagi na uwarunkowania terenowe na niektórych fragmentach linii kolejowej docelowa maksymalna prędkość będzie niższa od 200 km/h – stwierdził Piotr Malepszak, wiceminister infrastruktury.

Jednocześnie Malepszak zapewnił, że na chwilę obecną PKP PLK nie przewiduje zagrożeń lub ryzyk, które mogą wpłynąć znacząco na terminową realizację inwestycji.

Poseł krytykuje odpowiedź

Michał Moskal ostro skrytykował odpowiedź wiceministra Malepszaka na swoją interpelację. Jego zdaniem ujawnia ona „dramatyczne opóźnienia, obniżenie parametrów technicznych i brak zabezpieczenia pełnego finansowania, co stawia pod znakiem zapytania realizację tej strategicznej inwestycji”. I wskazuje na zagrożenia związane z terminową realizacją inwestycji na Rail Baltica, zwłaszcza ostatniego odcinka Ełk – Trakiszki.

Moskal zwraca szczególnie uwagę na to, że nie wiadomo kiedy pociągi osiągną prędkość 200 km/h. A miały przecież jechać jeszcze szybciej

To skandaliczne obniżenie ambicji Rail Baltica – projekt, który za rządów Prawa i Sprawiedliwości miał zapewnić prędkości 200-250 km/h i szybką integrację z krajami bałtyckimi, teraz spowalnia do 160 km/h na odcinku Białystok – Ełk, bo ministerstwo nie włączyło kluczowych systemów jak ERTMS/ETCS. To nie modernizacja, to degradacja! Rząd Tuska bagatelizuje ryzyka środowiskowe, nie zabezpiecza pełnego finansowania i przesuwa terminy na 2029-2030 r., wystawiając na szwank bezpieczeństwo narodowe i gospodarkę regionu – oświadczył poseł Michał Moskal.

I zapowiedział, że będzie zabiegał o zorganizowanie debaty w Sejmie na temat Rail Baltica. Po to, aby wymusić na rządzie realne kroki w kierunku pełnej realizacji Rail Baltica.

Podobne artykuły