Ministerstwo Infrastruktury zapewnia, że prowadzi prace nad wprowadzeniem biletu zintegrowanego, które obejmie całą ,kolejowa i drogową komunikację publiczną w kraju. PiS ocenia, że są to tylko zapowiedzi, a rząd przez półtrora roku nie podjął konkretnych działań w tej materii.
Kiedy bilet zintegrowany? Nie wiadomo. Posłowie PiS uważają, że rząd, a konkretnie Ministerstwo Infrastruktury, nie zrobiło żadnych postępów w pracach nad wprowadzeniem Wspólnego Biletu w transporcie publicznym. Ta idea pojawiła się wiele lat temu, gdy doszło do podziału rynku kolejowego i autobusowego między różnych przewoźników. Wspólny bilet ma ułatwić Polakom korzystanie z przejazdów pociągami, autobusami na podstawie jednego biletu. Pasażer pokonałby wtedy cała trasę bez względu na to z usług ilu przewoźników korzystałby po drodze.
Posłowie PiS: Andrzej Adamczyk, Michał Moskal i Rafał Weber skierowali do MI interpelację, w której domagali się domagała się podania szczegółów na temat kształtu projektu, harmonogramu i etapu prac, budżetu, technologii oraz konsultacji z interesariuszami.
Będzie Bilet Zintegrowany
Wiceminister infrastruktury Piotr Malepszak, odpowiadając na interpelację, zaznaczył, że resort ma świadomość potrzeby integracji taryfowej różnych gałęzi publicznego transportu zbiorowego. Integracja ma dotyczyć całego kraju. Zwrócił jednocześnie uwagę na fakt, że taki system wymaga współdziałania wielu instytucji i organizacji. Ministerstwo mimo tych trudności rozpoczęło prace nad wprowadzeniem zintegrowanego biletu.
Projekt Ogólnopolskiego Biletu Zintegrowanego to zaawansowany i kompleksowy koncept odpowiadający na rosnące wyzwania związane z mobilnością miejską i regionalną oraz potrzebą promowania zrównoważonych form transportu w Polsce. Wymagać będzie wysublimowanych systemów sprzedażowych i rozliczeniowych. Zawierać będzie nowe opcje płatności, zachęcające podróżnych do korzystania z transportu publicznego. System będzie obejmował różne formy biletów w tym na konkretną trasę lub region – napisał w odpowiedzi na interpelację Piotr Malepszak, wiceminister infrastruktury.
Malepszak sprecyzował, że pierwszym etapem projektu będzie wprowadzenie zintegrowanej taryfy na kolei. Zarówno w połączeniach regionalnych, jak i dalekobieżnych. System będzie potem stopniowo rozszerzany, aby docelowo zintegrować transport miejski, kolejowy oraz autobusowy.
Wiceminister sprecyzował, że jednym z elementów projektu będzie stworzenie spójnej bazy danych o przystankach, a także nowoczesnej wyszukiwarki ofert przewozowych. Do takiego interfejsu będą się włączali wszyscy zainteresowani przewoźnicy.
Przy czym, jak stwierdził Malepszak, nowy system biletowy ma być uzupełnieniem, a nie zastąpieniem obecnych rozwiązań, które funkcjonują na rynku. Celem resortu jest zaś stworzenie rozwiązania, które zaspokoi potrzeby podróżnych, a jednocześnie przyczyni się do rozwoju zrównoważonej mobilności w Polsce.
Aby taki cel osiągnąć opracowywana jest aktualnie dokumentacja niezbędna do ogłoszenia przetargu na wyłonienie wykonawcy, który opracuje studium wykonalności na zaprojektowanie i wdrożenie Ogólnopolskiego Biletu Zintegrowanego. Tak wszechstronny i wielopłaszczyznowy projekt należy zbudować w oparciu o dogłębną analizę rynku i kompleksowe podejście, aby uniknąć wdrożenia rozwiązania, które nie będzie odpowiedzią na potrzeby pasażerów jak i rynku transportu pasażerskiego – poinformował wiceminister Piotr Malepszak.
Nie ma konkretów
Kiedy bilet zintegrowany? Nie wiadomo. Posłowie PiS nie są zadowoleni z otrzymanej odpowiedzi. Twierdzą, że pismo wiceministra Malepszaka ogranicza się do ogólników. Nie ma w nim bowiem harmonogramu, budżetu ani szczegółów technologicznych.
Otrzymuję sygnały od mieszkańców z całej Polski, że brak jednolitego systemu biletowego utrudnia przemieszczanie się transportem publicznym. Niestety, odpowiedź Ministerstwa Infrastruktury utwierdza mnie w przekonaniu, że rząd przez ponad półtora roku nie zrobił absolutnie nic, by zrealizować obietnice dotyczące Wspólnego Biletu – komentuje poseł Michał Moskal.
Jego zdaniem odpowiedź resortu infrastruktury to „klasyczny przykład unikania odpowiedzialności przez rząd KO”. Wskazuje, że po ponad 1,5 roku rządów ministra Dariusza Klimczaka nie zrobiono nic konkretnego, by to rozwiązanie przygotować. Nie ma bowiem ani planu, ani dat wdrożenia systemu. Nie ma też zabezpieczonych środków finansowych na ten cel.
Ministerstwo od miesięcy powtarza te same argumenty o trudności projektu, ale nie ujawnia, na jakim faktycznie etapie są prace. Brakuje odpowiedzi na kluczowe pytania: czy zakończono rozmowy z przewoźnikami, czy jest choćby wstępna koncepcja funkcjonowania systemu? – twierdzi Michał Moskal.
Poseł uważa, że ministerstwo zwleka z działaniami, pracami nad jednym biletem na komunikację publiczną. Jego zdaniem, jeśli ministerstwo chce skutecznie walczyć z wykluczeniem komunikacyjnym, to musi aktywnie pracować nad wdrożeniem biletu zintegrowanego.

