Ministerstwo Infrastruktury nie wyklucza, że PKP S.A. wróci do prac nad kolejowym systemem zestawów kołowych o zmiennym rozstawie – POLSUW. Ale wymaga to wsparcia finansowego ze strony polskich i unijnych funduszy. Posłowie opozycji krytykują ministerstwo za przekazywanie ogólnikowych informacji bez konkretnego panu testów i badań.
Kolej nie porzuca POLSUWU. Interpelację do ministra infrastruktury w sprawie POLSUW wystosowali posłowie PiS: Andrzej Adamczyk, Michał Moskal i Rafał Weber. Ten system, przypomnieli posłowie, miał zrewolucjonizować transport kolejowy między Polską a krajami dawnego Związku Sowieckiego, gdzie kolej ma szeroki tor. Ale parlamentarzystów zaniepokoiły wypowiedzi Janusza Malinowskiego, prezesa PKP Intercity, który powiedział, że „POLSUW przepadł”. Stało się tak z powodu niekompletnej dokumentacji projektowej, braku dokumentacji technologicznej oraz braku zainteresowania polskiego przemysłu kolejowego wdrożeniem takich zestawów kołowych.
Posłowie PiS nie kryli swojego rozczarowania stanowiskiem prezesa Malinowskiego zwłaszcza w kontekście rosnących potrzeb transportowych między Polską a Ukrainą. Chodzi zwłaszcza o zapowiadaną umowę USA z Ukrainą dotyczącej wydobycia surowców.
System Polsuw mógłby w tym kontekście nie tylko usprawnić przewóz towarów, ale także przyspieszyć transport pasażerski między Polską a Ukrainą, poprawiając konkurencyjność kolei wobec transportu lotniczego i drogowego. Zaniechanie rozwoju tej innowacyjnej technologii jest niezrozumiałe, zwłaszcza w obliczu strategicznego znaczenia województwa lubelskiego jako regionu granicznego, gdzie szybkie połączenia transgraniczne mogłyby wspierać rozwój gospodarczy i turystyczny – stwierdzili posłowie Adamczyk, Moskal i Weber w interpelacji.
I postawili ministrowi infrastruktury pięć pytań o to, co działo się z projektem POLSUW od 2019 roku, gdy patenty do niego kupiły PKP S.A. Pytali również o to, czy MI potwierdza słowa prezesa PKP Intercity i dlaczego Polsuw do tej pory nie doczekał się komercyjnego wdrożenia. Posłów interesuje także to, jakie kroki podejmie Ministerstwo Infrastruktury w związku z fiaskiem projektu Polsuw, aby zapewnić rozwój alternatywnych rozwiązań przyspieszających transport transgraniczny. I wreszcie – czy MI rozważa ponowne podjęcie prac nad systemem POLSUW.
POLSUW w PKP
Wiceminister infrastruktury Piotr Malepszak – w odpowiedzi na interpelację – przypomniał posłom PiS, że PKP kupiła POLSUW w 2019 roku, czyli w czasie, gdy rządziła obecna opozycja. Malepszak poinformował, że PKP kontynuowała prace badawcze nad systemem, aby go wdrożyć zarówno w wagonach pasażerskich, jaki i towarowych. Chodziło o analizę techniczną, ale także opłacalność ekonomiczną tego wdrożenia. PKP prowadziła w tym celu konsultacje z wybranymi przewoźnikami kolejowymi w ramach Grupy PKP, jak również z potencjalnymi producentami taboru. Nie doszło jednak do etapu rozpoczęcia produkcji.
Jednak ten projekt resort nie uważa za „przepadły”. Tym bardziej, że inne kraje pracują nad podobnymi rozwiązaniami. I wracają nawet do technologii sprzed pół wieku.
Jednocześnie należy zwrócić uwagę na fakt, że inne europejskie rozwiązania przestawcze, takie jak niemiecki system RAFIL (wdrożony m.in. na trasie Baku–Tbilisi–Kars), szwajcarski system stosowany w kolei MOB, czy hiszpańskie systemy TALGO RD i CAF BRAVA — pokazują, że zróżnicowane koncepcje mogą funkcjonować równolegle i wciąż podlegać rozwojowi, także po wielu latach od ich pierwotnego opracowania – stwierdził wiceminister Piotr Malepszak.
POLSUW nieobecny na rynku
Kolej nie porzuca POLSUWU. Wiceminister odniósł się tez do temu braku komercyjnego wdrożenia polskiego systemu. Okazuje się, że istnieje zainteresowanie POLSUWEM ze strony krajowych producentów taboru i komponentów kolejowych. Problemem nie jest brak woli współpracy, lecz niepewność rynkowa dotycząca potencjalnej skali produkcji i zamówień, co utrudnia planowanie produkcji. Ale rząd i kolej nie zrezygnowali z wdrażania technologii zmiennego rozstawu kół. Wiceminister Malepszak uważa jednak, że POLSUW to temat, który wykracza poza możliwości finansowe PKP.
W związku z tym, zasadnym wydaje się rozważenie wznowienia prac nad POLSUW w formie projektu badawczo-rozwojowego z udziałem partnerów i wsparciem środków publicznych (np. w ramach programów NCBR, CEF Transport lub Europe’s Rail JU (lub jego następca w ramach UE Framework Program 10). Wówczas możliwe byłoby opracowanie harmonogramu oraz budżetu takiego projektu – stwierdził Piotr Malepszak.
Inne zdanie rządu
Posłowie PiS nie są w pełni zadowoleni z uzyskanej odpowiedzi na interpelację. Wskazują na rozbieżności między tym co o POLSUW mówi resort infrastruktury, o co przekazał prezes PKP Intercity. Michał Moskal mówi wprost, że to pokazuje bałagan w rządzie. I krytykuje ministerstwo, że nie podaje szczegółów dotyczących testów systemu POLSUW i ich kosztów. Uważa też, że MI szuka łatwej wymówki, wskazując, że PKP kupiła POLSUW w czasach rządów PiS. Przypomina, że minęło już ponad półtora roku od zmiany władzy, „a Ministerstwo nic nie zrobiło, by przyspieszyć proces”.
Poseł krytykuje również brak konkretnych planów odnośnie wdrożenia POLSUW, czyli brak programu testów i oszacowania ich kosztów.
Jeśli POLSUW ma iść do przodu, jak twierdzi Ministerstwo, to gdzie są szczegóły? To fiasko w polityce transportowej, które szkodzi przygranicznym regionom jak Lubelszczyzna, gdzie lepsze połączenia mogłyby ożywić gospodarkę i turystykę – podkreśla Michał Moskal.
Poseł deklaruje, że będzie kontrolował działania PKP i MI w sprawie realizacji projektu budowy zestawów kołowych o zmiennym rozstawie.

