Strona główna » Wiadomości » Wydarzenia i targi » Czy symulator jazdy lokomotywą poprawi bezpieczeństwo na kolei?

Czy symulator jazdy lokomotywą poprawi bezpieczeństwo na kolei?

Sylwia
zdjęcie ilustracyjne

Od kilku dni maszyniści PKP Intercity mogą korzystać z nowoczesnego symulatora jazdy lokomotywą. To kolejny projekt Grupy PKP mający wpłynąc na poprawę bezpieczeństwa na kolei. Wartość inwestycji to prawie 5,4 mln zł. Projekt został zrealizowany w partnerstwie z Urzędem Marszałkowskim woj. mazowieckiego oraz Instytutem Kolejnictwa.

Uruchomiony pod koniec kwietnia symulator zlokalizowany jest na zapleczu technologicznym PKP Intercity na warszawskiej Olszynce Grochowskiej. W dużej hali stoją dwie ruchome platformy z kabinami imitującymi dwa rodzaje lokomotyw – EP09 oraz EU44 nazywanej potocznie „Husarzem”. Wnętrze symulatora wiernie odwzorowuje wnętrze prawdziwej kabiny. Takie same fotele, wskaźniki, przyciski. W miejscu szyb czołowych wbudowano dwa duże ekrany, na których wyświetlana jest trasa przejazdu. Maszyniści nie mają ograniczeń przy wyborze połączeń. W dodatku wszystkie trasy są dokładnym odwzorowaniem autentycznych tras, jakimi codziennie jeżdżą pociągi w całej Polsce.

Jak mówi rzecznik prasowy PKP Intercity, Zuzanna Szopowska, symulatory w innych krajach Europy są standardem. Tam, gdzie zostały wprowadzone, na kolei jest bezpieczniej.

Symulator będzie podnosił kwalifikacje maszynistów, a także posłuży do szkolenia kandydatów chcących wykonywać ten zawód. Członek zarządu PKP Intercity, Piotr Rybotycki zapewnia, że urządzenie w pełni oddaje realizm prowadzenia lokomotywy. – Operator urządzenia znajdujący się na stanowisku sterującym maszyną może stworzyć wszystkie warunki, jakie hipotetycznie mogą pojawić się na torach w trakcie jazdy. Możliwa jest dowolna zmiana warunków atmosferycznych, pór dnia, a nawet pór roku – mówi Rybotycki.

Operator w każdej chwili jest w stanie wprowadzić dowolną awarię lokomotywy, a nawet wagonu. Maszynista może jechać przez zamiecie śnieżne lub przez gęste mgły. W dowolnym momencie może wprowadzić efekt zabrudzonej czy rozbitej szyby czołowej, może sprawić, że na torach pojawi się człowiek, a na przejeździe samochód – mówi Jacek Kosinowski, dyrektor Ośrodka Szkoleń Zawodowych PKP Intercity. Kosinowski zaznacza, że od stycznia 2018 roku każdy maszynista będzie miał obowiązek spędzić w symulatorze co najmniej trzy godziny w ciągu roku. Jeśli egzaminowany w trakcie testu popełni za dużo błędów, będzie mógł zostać odsunięty od jazdy.

Podobne artykuły