Interwencja prezesa Urzędu Transportu Kolejowego spowodowała poprawę punktualności pociągów na trasie Poznań – Wrocław.
Problem z opóźnieniami pociągów, na co skarżyło się wielu pasażerów, ma związek z tym, że między Poznaniem a Wrocławiem, na siedemdziesięciokilometrowym odcinku linii, trwa remont. I w Lesznie pociągi mogą mijać się tylko w towarowej części stacji, a na odcinku Leszno – Stare Bojanowo ruch prowadzony jest po jednym torze, Dlatego PKP Polskie Linie Kolejowe wprowadziły w pierwszej połowie stycznia ograniczenia prędkości na torze obok miejsca robót, ale niestety nie zostało to uwzględnione podczas tworzenia rozkładu jazdy i stąd regularne opóźnienia pociągów. A niestety akurat prace w Lesznie to najtrudniejsza część modernizacji.
Ignacy Góra, prezes UTK, interweniował w PKP PLK, aby zarządca sieci kolejowej spowodował likwidację tych problemów, PLK zapewniły, że ograniczenia są wprowadzane jedynie tam, gdzie jest to konieczne i na są bieżąco usuwane. Od 31 stycznia ograniczenie pozostało już tylko na odcinkach o długości 3,9 km, ale już od jutra i to utrudnienie ma zniknąć.
– Cieszę się, że nasza szybka reakcja zaowocowała zmianami organizacji ruchu. Współpraca między regulatorem a zarządcą infrastruktury zawsze powinna mieć na celu dobro klientów kolei – – mówi prezes Ignacy Góra.
UTK informuje, że dzięki szybkiemu podjęciu działań utrudnienia dla pasażerów są już znacznie mniejsze niż połowie stycznia, gdyż w większości opóźnienia nie przekraczają kilkunastu minut. Aby uniknąć kolejnych utrudnień i opóźnień zarządca infrastruktury nie wyraził zgody na planowane wcześniej zamknięcie torów na stacji Rawicz (od 5 lutego do 10 marca).
UTK zapowiada też, że od 11 marca, gdy zmieni się rozkład jazdy, na modernizowanym odcinku zostanie zmniejszona liczba pociągów, co powinno ograniczyć opóźnienia wynikające z postojów przed wjazdem na odcinki jednotorowe. Niektóre składy pojadą też objazdami przez Ostrów Wielkopolski i Jarocin.

