Przewozy pasażerskie Publicystyka Tabor Wiadomości
Partnerzy działu

SKPL kończy przygodę z Podkarpaciem

SKPL kończy przygodę z Podkarpaciem Fot. FB/SKPL

14 grudnia 2019 roku był ostatnim dniem kursowania pociągów SKPL. Przewoźnik realizował kursy na Podkarpaciu, jako podwykonawca PKP Intercity.

Wraz z wejściem w życie nowego rozkładu jazdy – 15 grudnia – narodowy przewoźnik już samodzielnie obsługuje całość połączeń. Zniknęły tzw. łączniki, które przez dwa ostatnie lata były obsługiwane przez SKPL. Pociągi ostatnio kursowały na trasie Sędziszów Małopolski – Jasło – Zagórz – Łupków.

Tym samym skończyła się przygoda SKPL z przewozami osobowymi na liniach normalnotorowych. Przewoźnikowi pozostała już tylko linia wąskotorowa Pleszew Miasto – Pleszew Wąskotorowy.

Pomysł z podwykonawstwem z perspektywy czasu należy oceniać pozytywnie. PKP Intercity utrzymały w ten sposób kursowanie swoich pociągów na Podkarpaciu w sytuacji przejściowych problemów z dostępnością taboru spalinowego, mimo że dość wiekowe jednostki SKPL wzbudzały mieszane uczucia. Dla jednych była to swego rodzaju atrakcja, dla innych zaś powód do protestów. Taka akcja została podjęta w 2018 roku przez społeczników z Hrubieszowa. Finalnie nie przyniosła ona większych efektów.

Tabor SKPL

Faktem jest, że tabor, jakim dysponuje przewoźnik SKPL, stanowi swoistą ciekawostkę. Do realizacji przewozów osobowych zakupił on dość wiekowe jednostki. To po pierwsze pozyskane z Czech „motoraki” serii 810. Skreślone ze stanu Ceskich Drah jednostki zostały pozyskane właśnie przez SKPL, odmalowane w firmowe barwy przewoźnika i przystosowane do kursowania po polskiej sieci kolejowej.

Po drugie to jednostki SN83 i SN84. Poniemieckie, wyprodukowane w latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych XX w., uważane przez niektórych za całkiem wygodne, do Polski zostały sprowadzone kilka lat temu i zaliczyły epizody w Kolejach Mazowieckich, Kolejach Śląskich czy Przewozach Regionalnych.

I po trzecie wreszcie prawdziwą gratką dla miłośników kolei był skład złożony z lokomotywy SM42 oraz wagonu 102A. Takie taborowe ciekawostki również można było spotkać przy obsłudze łączników do pociągów PKP Intercity.

Z innych ciekawostek od SKPL warto wskazać, że w 2019 roku przewoźnik do bazy w Zagórzu przyprowadził należący do Stowarzyszenie Miłośników Kolei w Krakowie wagon pocztowy. Plan zakłada przywrócenie mu historycznych barw oraz wykonanie niezbędnych napraw, które pozwolą na jego dalszą eksploatację w składach pociągów retro.

I to właśnie pociągi retro wydają się być tym kierunkiem, w którym zmierzać będzie SKPL. Rynek przewozów regularnych chyba obecnie pozostaje poza zasięgiem przewoźnika, zwłaszcza, że komercyjne uruchamianie pociągów jest dla niego mało opłacalne.

Na Podkarpaciu PKP Intercity     

Po zakończeniu przygody SKPL z Podkarpaciem od 15 grudnia wróciły tam składy PKP Intercity, prowadzone lokomotywami spalinowymi Gama. Wcześniej, bo od 9 czerwca, pojawiły się one na linii do Hrubieszowa, zastępując łączniki SKPL.

Samorządy nie chcą organizować przewozów kolejowych      

Pewna nadzieja dla takich przewoźników jak SKPL pojawiła się wraz z wejściem w życie ustawy o publicznym transporcie zbiorowym. Na mocy jej postanowień organizatorem przewozów kolejowych może być zarówno województwo, jak i powiat czy gmina. O ile wszystkie województwa podjęły się realizacji tego zadania, o tyle pozostałe samorządy zachowują się biernie. W zasadzie tylko Warszawa korzysta z możliwości pełnienia funkcji organizatora publicznego transportu zbiorowego w zakresie przewozów kolejowych.

Dla przewoźników takich jak SKPL zakres zadaniowy przewozów, organizowanych przez samorządy wojewódzkie, to zdecydowanie za duży kaliber. Stąd też zapewne liczył on na współpracę z powiatami. Takie rozmowy prowadzone były chociażby w województwie warmińsko-mazurskim, a konkretniej w powiatach kętrzyńskim i węgorzewskim. Ostatecznie nic z tego nie wyszło. Zdecydowały kwestie finansowe.

SKPL realizowało przewozy komercyjne na trasie Kętrzyn – Węgorzewo do 2018 roku. Połączenia te nie były wspierane przez samorządy i miały charakter bardziej turystyczny niż liniowy.

Prowadzone negocjacje z lokalnymi samorządami nie przyniosły efektów. SKPL ostatecznie zrezygnowało z realizacji przewozów a miasta Kętrzyn i Węgorzewo straciły połączenie kolejowe. Przewoźnik liczył na umowę o świadczenie usług publicznego transportu zbiorowego. Samorządy nie dogadały się i jej zawarcie nie było możliwe.

Mimo że SKPL zapowiadał rozważnie powrotu w te rejony na dzień dzisiejszy nic go nie zapowiada.

Podkarpacie też nie dla SKPL

Co ciekawe przyczółkiem dla SKPL miało być Podkarpacie. Tymczasem po uruchomieniu połączeń dotowanych m.in. do Łupkowa rację bytu stracił pomysł na komercyjne kursy na tej trasie. Dla SKPL zostały więc tylko wspomniane „łączniki” od PKP Intercity.

Mechanizmy zasygnalizowane jedynie powyżej pokazują, jak trudne zadanie stoi przed przewoźnikiem, który chciałby realizować połączenia komercyjne w zakresie publicznego transportu kolejowego. Dla takich przedsięwzięć jak SKPL pojawienie się połączeń dotowanych z jednej strony to szansa, z drugiej zaś brak dotacji od samorządu zamyka właściwie drogę do zaistnienia na rynku przewozowym.

Dwie drogi realizowanie przewozów

Na koniec przypomnijmy, że zgodnie z postanowieniami ustawy o publicznym transporcie zbiorowym, przewozy w zakresie transportu kolejowego mogą być wykonywane na podstawie umowy – z organizatorem publicznego transportu zbiorowego – o świadczenie usług publicznych bądź na zasadach komercyjnych – na podstawie tzw. „otwartego dostępu”. W przypadku pierwszej drogi operator dostaje od organizatora stosowne dofinasowanie. Przewozy komercyjne wykonywane są na ryzyko przewoźnika.