Koleje Śląskie ponownie unieważniły przetarg na wykonywanie napraw bieżących czterech elektrycznych zespołów trakcyjnych serii EN75 o numerach od 001 do 004. Powodem unieważnienia były sprawy formalno-prawne.
Pierwsze postępowanie było unieważnione, gdyż zwyczajnie nie wpłynęła na nie ani jedna oferta. W tej sytuacji Kolej Śląskie ponowiły przetarg. Tym razem zgłosił się jeden podmiot – Przedsiębiorstwo Naprawy Taboru Kolejowego i Maszyn z Sosnowca. Wydawało się, że ta spółka otrzyma kontrakt, gdyż jej propozycja mieściła się w budżecie zamawiającego. Koleje Śląskie zaplanowały bowiem na to zadanie niespełna 187 mln zł brutto, a sosnowiecka firma chciała podjąć się realizacji napraw bieżących za ponad 127, 8 mln zł brutto.
Jednak przewoźnik ponownie unieważnił przetarg. Dlaczego? Zdecydowały o tym sprawy formalne. Otóż dokumenty, które przedstawiło Przedsiębiorstwo Naprawy Taboru Kolejowego i Maszyn były nieprawidłowo podpisane. I w tej sytuacji KŚ musiały podjąć decyzję o unieważnieniu postępowania. Koleje Śląskie muszą więc ponownie uruchomić proces wyboru wykonawcy napraw swoich pociągów.
Przypomnijmy, że przedmiotem zamówienia było zapewnienie bieżącego utrzymania czterech. Składy EN75 to elektryczne zespoły trakcyjne FLIRT wyprodukowane przez Stadlera. Koleje Śląskie mają tylko cztery takie pojazdy, które eksploatują od 1 października 2011 roku. Każdy EZT ma cztery człony. Pociągi mają szereg udogodnień dla pasażerów, są też przystosowane do obsługi osób o ograniczonych możliwościach ruchowych. Posiadają rampy oraz miejsca dla wózków inwalidzkich.

