W 2012 roku obok stacji Radom Główny powstał duży parking P&R na ponad 200 samochodów. Ale dopiero teraz kolej zbuduje wygodne dojście z parkingu na stację.
Kierowcy od dawna musieli pokonywać około 40 metrów drogi z parkingu na peron nr 1 stacji Radom Główny po wydeptanej przez nich samych ścieżce. Ale po ulewach ścieżka zamieniała się w błotnistą maź, a w czasie zimy w lodową dróżkę. Przejście tego krótkiego dystansu w obu przypadkach było niebezpieczne, gdyż przejście wiedzie pod niewielkim nachyleniem. Jeszcze gorzej miały osoby z niepełnosprawnościami i o ograniczonej mobilności. Dla nich pokonanie niewielkiego odcinka było niemożliwe. A chodnika z prawdziwego zdarzenia cały czas nie było, gdyż zabrakło współpracy między Kolejami Mazowieckimi (właściciel parkingu), a PKP Polskimi Liniami Kolejowymi (zarządca terenu od parkingu do stacji).
Nic dziwnego, że ta sytuacja irytowała kierowców i pasażerów kolei. Tym bardziej, że bywały nawet i takie okresy, gdy podróżni, którzy zostawili auta na parkingu kolejowym, nie mogli dojść krótszą drogą na peron nr 1. Bowiem PLK zagrodziły przejście i wszyscy musieli chodzić okrężną drogą ulicą Beliny-Prażmowskiego (prawie 300 metrów) na stację. Bo tak naprawdę, to ścieżka z parkingu na peron była w świetle prawa nielegalna. I tym swego czasu PLK tłumaczyły zagrodzenie przejścia na peron nr 1.
Ale wkrótce sytuacja się zmieni. Na skutek kolejnych interwencji pasażerów i władz miasta, PKP PLK budują wreszcie chodnik między parkingiem a peronem nr 1. Będzie on wykonany z kostki brukowej. Budowlańcy utwardzili ścieżkę, postawili obrzeża, a wkrótce przystąpią do układania nawierzchni chodnika. W czerwcu przejście między stacją a parkingiem kolejarze oddadzą do użytku pasażerów.
Można więc powiedzieć, że w końcu, po 13 latach, zakończy się budowa kilkudziesięciometrowego chodnika z parkingu P&R na stację Radom Główny. Do historii wreszcie przejdzie wtedy także jeden z wielu jeszcze niestety absurdów na polskiej kolei.

