Rada Nadzorcza spółki H. Cegielski – Fabryka Pojazdów Szynowych w Poznaniu odwołała prezesa zakładu, Grzegorza K. Ma to związek z zarzutami korupcyjnymi, jakie usłyszał menedżer.
Prezes FPS odwołany. Jednocześnie Rada Nadzorcza FPS podjęła decyzję, że funkcję p.o. prezesa zarządu pełni członek zarządu. Ten fotel od 1 sierpnia br. zajmuje Tomasz Zelwowiec, gdy RN powierzyła mu odpowiedzialność za pion techniczny poznańskiej fabryki. P.o. prezes ma jednocześnie uprawnienia do jednoosobowej reprezentacji spółki.
Decyzja rady była spodziewana. Zwłaszcza, że wcześniej prokuratura zawiesiła Grzegorza K. w czynnościach służbowych i zabroniła mu przebywania na terenie FPS.
Grzegorz K. ma poważne problemy prawne. Po tym, jak zatrzymali go funkcjonariusze Centralnego Biura Antykorupcyjnego, Prokuratura Krajowa postawiła Grzegorzowi K. zarzut żądania 900 tys. zł korzyści majątkowej. Prokuratura twierdzi, że żądanie łapówki miało związek z realizacją kontraktu na dostawy elementów do produkcji wagonów kolejowych. Zarzuty usłyszał także Andrzej G., którego również zatrzymało CBA.
Prokurator Katarzyna Calów-Jaszewska z Działu Prasowego Prokuratury Krajowej potwierdziła dzisiaj, że podejrzanym przedstawiono zarzuty dotyczące żądania korzyści majątkowej w kwocie 900 tys. zł. Żądanie miało związek z realizacją kontraktu na dostawę elementów do produkcji wagonów kolejowych.
W toku śledztwa ujawniono, że podejrzani reprezentujący podmiot zamawiający brali udział w procederze korupcyjnym polegającym na żądaniu od producenta podzespołów do wagonów kolejowych korzyści majątkowej w kwocie 900.000 złotych. W trakcie przesłuchań jeden z podejrzanych przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu, wykonano z udziałem podejrzanych szereg innych czynności dowodowych, w wyniku których skompletowano materiał dowodowy – stwierdziła prokurator Katarzyna Calów-Jaszewska.
Wobec podejrzanych śledczy zastosowali środki zapobiegawcze w postaci poręczeń majątkowych w wysokości 100 tys. zł. oraz zakazu kontaktowania się z określonymi osobami. Za czyny korupcyjne podejrzanym grozi do 10 lat pozbawienia wolności.
Prokuratura stwierdziła też, że „sprawa ma charakter rozwojowy”. To oznacza, że możliwe są kolejne zatrzymania.

