Koleje bułgarskie (BDZ) wycofają z kilku linii dalekobieżnych pociągi z niemieckimi wagonami. To dlatego, że szwankuje w nich klimatyzacja.
Poinformowała o tym bułgarska telewizja Nova. Chodzi o wagony, które BDZ kupiły od pośrednika, a wcześniej pojazdy użytkowały koleje niemieckie – DB. Wagony te koleje bułgarskie nabyły z myślą o obsłudze dalekobieżnych połączeń, ale klimatyzacja zawiodła w momencie, gdy była najbardziej potrzebna, czyli w czasie upałów.
TV Nova relacjonowała warunki, w jakich np. podróżowali pasażerowie w pociągu z Sofii do Burgas. Gdy klimatyzacja przestała działać, temperatura w środku szybko wzrosła do 40oC, gdyż w wagonach nie można otworzyć okien. Ponieważ takich przypadków było więcej, to bułgarski minister transportu i komunikacji Grozdan Spasow Karadżow ogłosił, że podjął środki zaradcze.
Przede wszystkim kolejarze wycofają wadliwe wagony z linii: Wetowo – Senovo, Chisaria – Dolna Mahala i Lewski – Trojan. Zamiast pociągów pojadą tam wygodne autokary. Wycofane pojazdy BDZ umieści w innych pociągach z niemieckimi wagonami jako jednostki zapasowe. Pasażerowie przesiądą się do nich, gdy klimatyzacja zawiedzenie w jakimś pojeździe.
W każdym z tych pociągów będą podróżować ludzie z kierownictwa BDZ. Będzie im również towarzyszył technik, który ewentualnie naprawi klimatyzatory. Gdziekolwiek i jakkolwiek pojawi się problem, podejmowane są próby jego rozwiązania w ruchu – powiedział minister Grozdan Spasow Karadżow.
Ale media bułgarskie wątpią, czy ten plan się powiedzie. To dlatego, że koleje mają od dawna kłopoty z niedziałającą klimatyzacją. I technicy BDZ nie potrafią sobie z poradzić z usunięciem awarii. Teraz kolejarze bułgarscy liczą, że choć DB nie odpowiada za stan owych 10 wagonów, to jednak Niemcy pomogą w rozwiązaniu problemów. Sytuacja jest rzeczywiście niecodzienna, gdyż klimatyzacja działa, gdy wagony opuszczają stacje postojowe. Ale po drodze system się wyłącza z niewiadomych powodów.
Minister Karadżow postawił też ultimatum szefom spółki BDZ Transport Pasażerski, która kupiła wagony. Jeśli sytuacja się nie poprawi, prezes i członkowie zarządu stracą stanowiska.

