Modernizacja oraz rozbudowa infrastruktury ma być głównym czynnikiem wspierającym rozwój towarowych przewozów kolejowych. Branży powinno także sprzyjać budowanie powiązań, synergii z transportem drogowym.
O rozwiązaniach służących towarowym przewozom kolejowym dyskutowali posłowie i eksperci podczas posiedzenia sejmowej Komisji Infrastruktury. Punktem wyjścia do debaty były propozycje, jakie złożyła branża transportowa, a które mają przysłużyć się rozwojowi kolejowego transportu towarów.
Chodzi o inicjatywę „Piątka dla kolejowego transportu towarowego”, którą branża logistyczna przedstawiła w listopadzie ub. roku. Celem programu jest stworzenie solidnych fundamentów dla zwiększenia udziału kolei w przewozach towarów i stymulacji transportu intermodalnego, przy jednoczesnym wsparciu rozwoju polskich przewoźników oraz firm taborowych. Sprawa staje się coraz pilniejsza, gdyż o ile kolejowe przewozy pasażerskie przeżywają prawdziwy boom, to towarówka jest cały czas w stagnacji. Od kilku lat pociągi przewożą bowiem mniej więcej 220-230 mln ton. Kolej musi szukać nowych ładunków, gdyż spadają przewozy węgla – z powodu dekarbonizacji gospodarki. Natomiast sam intermodal, choć jego udział w rynku rośnie, tej luki nie zapełni.
Marita Szustak, prezes Izby Gospodarczej Transportu Lądowego, wskazała, że polityka państwa musi być wielotorowa. Z jednej strony konieczne jest podnoszenie opłat drogowych, gdyż bez tego nie da się wyrównać szans kolei na równą konkurencję. Ale – podkreślała Marita Szustak – nie chodzi o realizację populistycznego hasła „tiry na tory”, ale o budowanie sprawnej logistyki. Kolej zaś jest jej integralnym i niezbędnym elementem.
Kolejowe przewozy towarowe mają też ogromną rolę w systemie bezpieczeństwa. Bez sprawnych przewozów towarowych nie uda się zrealizować ambitnego planu inwestycji infrastrukturalnych – wskazywała prezes Marita Szustak.
Infrastruktura lepszej jakości
Eksperci wskazywali, że na kolei brakuje nam infrastruktury do obsługi przewozów towarowych. Mamy bowiem za mało terminali przeładunkowych, bocznic, wiele do życzenia pozostawia też stan linii kolejowych.
Wiceminister infrastruktury Piotr Malepszak zgodził się z postulatami konieczności podnoszenia jakości infrastruktury kolejowej. I zaznaczył, że wiele w tym kierunku już się udało zrobić. Świadczy o tym wzrost prędkości handlowej pociągów towarowych. Przez ostatnich 10 lat ten wskaźnik wzrósł z 29,4 km/h do 35,8 km/h. Szybko więc zbliżamy się do średniej unijnej, która wynosi 40 km/h. W przypadku składów intermodalnych średnia prędkość w Polsce wzrosła przez dekadę z 36,9 do 42,5 km. Ale najszybsze pociągi intermodalne osiągają średnie prędkości rzędu 90 km/h. Są też połączenia z portów na Śląsk, gdy składy z kontenerami jeżdżą ze stałą prędkością 75-80 km/h. Jednak wyzwaniem jest przepustowość. Jeśli jej nie podniesiemy, to zablokujemy rozwój przewozów.
Gdyby praca eksploatacyjna miała wzrosnąć o co najmniej 50%, to nie jesteśmy w stanie tego fizycznie zmieścić bez znaczącego uszczerbku dla spadku prędkości handlowych pociągów pasażerskich i towarowych – wyjaśnił wiceminister Piotr Malepszak.
Żeby tego uniknąć, działania resortu infrastruktury oraz PKP PLK będą się koncentrować na uzupełnianiu sieci kolejowej o elementy konieczne dla rozwoju przewozów towarowych.
Konieczna jest więc odbudowa mijanek, rozjazdów, aby pociągi mogły się mijać, wyprzedzać. Potrzebna jest budowa łącznic, gdyż czasem tylko kilkaset metrów torów dają różnice w poprawie parametrów – mówił Piotr Malepszak, wiceminister infrastruktury.
Malepszak dodał, że należy też wydłużać stacje, aby mogły one przyjmować dłuższe pociągi, o długości 750 m. Innym priorytetem jest podnoszenie parametrów technicznych linii kolejowych, co w odniesieniu do przewozów towarowych oznacza zwiększenie nacisku na oś do poziomu 221 kN. W ciągu ostatnich dwóch lat długość tras kolejowych o takich parametrach wzrosła z 10,2 tys. km do 11,9 tys. km.
Inwentaryzacja infrastruktury
Dyrektor Tomasz Moraczewski z PKP PLK, mówił też o tym, że zarządca infrastruktury prowadzi działania organizacyjne, aby ułatwić działalność operatorów kolejowych. W tym celu PKP PLK dokonały inwentaryzacji punktów dostępowych, czyli terminali, górek rozrządowych (jest ich 24 na terenie kraju), obiektów infrastruktury usługowej (OIU), ramp oraz innych punktów. Ta informacja trafiła do przewoźników kolejowych.
Dyrektor Moraczewski zaznaczył, że większość punktów terminalowych jest w rękach prywatnych, ale nowe punkty powstaną na bazie górek rozrządowych. Ponadto udało się przywrócić do użytku kilku OIU. Poza tym, PKP PLK chcą przejąć infrastrukturę punktową od PKP S.A.

