NaKolei.pl WiadomościKolej na świecie Litwa chce zablokować tranzyt nawozów potasowych białoruskiego giganta

Litwa chce zablokować tranzyt nawozów potasowych białoruskiego giganta

Redakcja
Fot. Filip Kočí

Koleje Litewskie szukają sposobu, aby zablokować tranzyt nawozów potasowych, realizowany koleją przez terytorium Litwy. W ten sposób Litwa chce zablokować szlak transportowy jednej z największych spółek państwowych Białorusi.

Sytuacja na granicy stale jest napięta. W ostatnim czasie litewski odpowiednik PKP PLK ogłosił przetarg na instalację skanera do prześwietlania pociągów przy granicy z Białorusią – więcej informacji. Litwini chcą podjąć kolejne kroki w stosunku do Białorusi.

Ani obecne sankcje Unii Europejskiej ani Stanów Zjednoczonych wobec białoruskich firm nie są wystarczająco skuteczne. Nie wstrzymują tranzytu nawozów „Biełaruśkalijprzez Litwę, ponieważ unijne sankcje dotyczą tylko nowych umów zawartych po 25 czerwca 2021 r. – czytamy w komunikacie Kolei Litewskich.

Biełaruśkalij to jedna z największych białoruskich spółek skarbu państwa, a zarazem jest jednym z największych producentów nawozów potasowych na świecie. W 2020 roku po wyborach na Białorusi w spółce wybuchł strajk, w którym udział wzięło 4 tys. pracowników domagających się rezygnacji Łukaszenki i ponowienia wyborów.  Ostatecznie kilkudziesięciu pracowników straciło pracę, a kilku musiało uciekać z kraju.

Po raz pierwszy Litwa stoi przed zastosowaniem międzynarodowych sankcji na tak duże kontrakty finansowe. Dlatego na ich wdrożenie potrzebny jest dodatkowy czas. Zbadaliśmy możliwe opcje i zaproponowaliśmy rozwiązania, aby osiągnąć cele sankcji. Wierzymy, że dzięki wspólnej koncentracji znajdzie się legalny sposób na zatrzymanie tranzytu nawozów Belaruskalij przez Litwę – mówi Mantas Bartuška, dyrektor generalny Kolei Litewskich.

Umowa między LTG a „Belaruskalij” przewiduje możliwość jej rozwiązania, ale z zachowaniem 12-miesięcznego okresu wypowiedzenia. W innym wypadku druga strona może domagać się stosownego odszkodowania rekompensującego utracone przychody, co – jak wskazuje LTG – mogłoby doprowadzić nawet do upadłości litewskiego przewoźnika.

Wskazano alternatywne rozwiązanie, które polegałoby na zaangażowaniu litewskiego rządu, który przyjąłby akt prawny, na mocy którego LTG miałoby być chronione przed konsekwencjami sądowymi w przypadku zerwania umowy.

Obecnie LTG Cargo realizuje przewozy nawozu zgodnie z umową. Co warto wskazać, 8 grudnia Belaruskalij dobrowolnie dokonał płatności za usługi przewozowe na okres 3 miesięcy do przodu. Termin jest nieprzypadkowy, bo jak jasno wskazały Stany Zjednoczone, które wprowadziły sankcje na białoruskie firmy – Kto po 8 grudnia 2021 roku dalej będzie handlował z białoruskimi firmami, straci dostęp do amerykańskiego rynku. Według informacji LTG Cargo, przewoźnik kilkukrotnie starał się zwrócić pieniądze zapłacone z góry, natomiast rosyjski bank obsługujący Belaruskalij miał odrzucać transakcje. W związku z tym LTG szuka rozwiązania, aby móc „spłacić” zaliczkę białoruskiego przedsiębiorstwa.

Eksperci niemal jednogłośnie uważają, że żaden bank działający na Litwie, nawet jeśli nie jest bezpośrednio powiązany z USA, nie będzie finansował transakcji z Biełaruśkalij, przede wszystkim dlatego, że płatności w dolarach amerykańskich będą niemożliwe. Ponadto żaden bank nie będzie chciał ryzykować swojej reputacji.

Źródła podają jednak, że ryzyko obsługi transakcji z Biełaruśkalij mógłby przejąć mały bank lub spółki fintech. Może to być również bank zagraniczny nie działający na Litwie.

Do czasu realizacji procedury zwrotu, LTG musi przestrzegać umowy i transportować towar. Zajmie to prawdopodobnie około miesiąca. W przypadku braku możliwości spłaty zaliczki, należy szybciej wdrożyć inne metody proponowane przez LTG – czytamy w komunikacie Grupy LTG.

Skomentuj ten artykuł

Podobne artykuły

Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie. Akceptuję Polityka prywatności