Strona główna » Wiadomości » Przewozy pasażerskie » Liberalizacja rynku kolejowego w Polsce stoi tuż za rogiem. Po co nam konkurencja?

Liberalizacja rynku kolejowego w Polsce stoi tuż za rogiem. Po co nam konkurencja?

Adrian Izydorek
Fot. POLREGIO

Fundacja ProKolej udostępniła raport „Jak rozwinąć konkurencję na torach?” Eksperci przedstawili uwarunkowania rynku, a także wskazali prognozy: jak i kiedy konkurencja może rozwinąć się na polskich torach.

Efektem realizacji IV Pakietu Kolejowego ma być liberalizacja rynku pasażerskich przewozów kolejowych. Państwo ma w dalszym ciągu zapewniać usługi publiczne, czyli dotować połączenia, tak aby nie rozszerzać wykluczenia komunikacyjnego, ale ważniejszą zmianą ma być zlecanie obsługi poszczególnych tras na zasadzie zamówień publicznych, czyli kontraktowanie realizacji przewozów na trasie po przeprowadzeniu przetargu.

Na krótko przed rozpoczęciem obowiązywania IV Pakietu Kolejowego większość organizatorów ruchu kolejowego podpisało wieloletnie umowy z przewoźnikami na realizację usług transportowych. W głównej mierze urzędy marszałkowskie jako organizatorzy ruchu pociągów regionalnych podpisali umowy z POLREGIO, a Ministerstwo Infrastruktury jako organizator pociągów dalekobieżnych z PKP Intercity.

Jednak w niektórych regionach dotychczasowe umowy wkrótce przestaną obowiązywać, a podpisanie kontraktu „z wolnej ręki” nie będzie już możliwe. Trzeba będzie przeprowadzić procedurę przetargową. Na to uwagę zwrócili autorzy raportu „Jak rozwinąć konkurencję na torach?”, którzy wskazują że w zasadzie już w 2024 roku województwo podlaskie powinno być przygotowane na ogłoszenie przetargu i wybór operatora po ocenie złożonych ofert.

Konieczność rzetelnego przygotowania konkurencyjnych przetargów na przewozy kolejowe nie jest wyzwaniem przyszłości, ale teraźniejszości. Już w latach 2024-2025 wygasają pierwsze umowy z przewoźnikami, co oznacza, że przygotowanie odpowiedniego przetargu musi zacząć się już dzisiaj – wskazują autorzy raportu.

Eksperci wskazują, że województwo podlaskie, a zaraz za nim woj. podkarpackie i zachodniopomorskie nie mają co zwlekać z przygotowywaniem się do ogłoszenia przetargu, bo zostawienie wszystkiego na ostatnią chwilę poskutkuje tym, że zapewne przetargiem zainteresuje się wyłącznie przewoźnik, który dotychczas realizował przewozy (bo inna firma nie wyrobiłaby się z przygotowaniem zasobów w danym regionie). Takie rozwiązanie może nieść za sobą szereg negatywnych konsekwencji, to może być równoznaczne z zablokowaniem środków unijnych np. na inwestycje taborowe urzędów marszałkowskich.

Najbliższe daty końca obowiązywania umów w województwach w Polsce, Fundacja ProKolej (2022), Przewodnik otwarcia rynku kolejowych przewozów pasażerskich

Tutaj warto zaznaczyć, że dotychczas wyłącznie woj. podkarpackie oraz kujawsko-pomorskie podpisało umowy na realizację przewozów kolejowych po przeprowadzeniu procedury przetargowej, z tym że w przypadku kujawsko-pomorskiego przetarg niósł za sobą wiele kontrowersji i wiele zmiennych. Ostatecznie w obu przypadkach zlecono przewozy dotychczasowym operatorom.

Po co nam konkurencja?

Autorzy raportu wyliczają szereg korzyści z konkurencji na kolei. Wprowadzenie konkurencji na torach ma  wprowadzić głównie korzyści dla pasażerów, które mogłyby się przełożyć na zwiększenie oferty, obniżenie cen biletów i zwiększenie jakości usługi. Oczywiście jeżeli chodzi o zwiększenie oferty, chodzi o rozszerzenie siatki połączeń – o ile takowa szansa istnieje, uwzględniając fakt, że polska infrastruktura kolejowa jest mocno rozkopana w związku z prowadzonymi pracami modernizacyjnymi, tym samym przepustowość tras może być ograniczona. Jest to kwestia mocno zmienna, cały czas prowadzone są kolejne ograniczenia, bądź też zamknięcia torowe na poszczególnych odcinkach.

Cały raport dostępny do pobrania na stronie Fundacji ProKolej.

Podobne artykuły