Strona główna » Wiadomości » Konkurencja ma lepszy rozkład niż PKP Intercity

Konkurencja ma lepszy rozkład niż PKP Intercity

Krzysztof Losz
Fot PKP Intercity

Posłowie sejmowej Komisji Infrastruktury dyskutowali o nowym rozkładzie jazdy PKP Intercity. Jednym z gorętszych tematów stała się konkurencja na liniach dalekobieżnych, głównie ze strony RegioJet. Padały opinie, że konkurencja ma lepszy rozkład jazdy niż narodowy przewoźnik dalekobieżny i z tego powodu PKP Intercity poniesie ogromne straty, rzędu 200-300 mln zł rocznie.

 

Temat konkurencji na polskich torach podniósł poseł Andrzej Adamczyk (PiS), zastępca przewodniczącego sejmowej Komisji Infrastruktury. Adamczyk wskazał, że RegioJet otrzymał lepszy rozkład jazdy niż PKP Intercity. Za rozkład odpowiadają zaś PKP Polskie Linie Kolejowe. Czeski przewoźnik operuje na wybranych trasach, czyli Kraków – Warszawa – Trójmiasto, planuje także prowadzenie pociągów na linii Warszawa – Poznań. Zdaniem byłego ministra infrastruktury, konkurencja ma lepszy rozkład niż PKP Intercity.

Kanibalizacja przewozów

Jako przykład preferencji, które ma RegioJet, Andrzej Adamczyk wskazał połączenie Warszawa – Gdańsk-Gdynia.

Dlaczego w nowym rozkładzie pociągi RegioJet do Trójmiasta jeżdżą krócej aniżeli Pendolino? Regiojet wyjeżdża z Warszawy do Gdyni o godzinie 10:27 i przyjeżdża na miejsce o godzinie 13:15, czyli czas przejazdu wynosi 2 godziny i 48 minut. Natomiast skład Express Intercity Premium ma odjazd 10 minut później, o godzinie 10:37, a przyjeżdża do Gdyni o godzinie 13:27, czyli podróż trwa 2 godziny 50 minut, a więc o dwie minuty dłużej aniżeli zagraniczny przewoźnik – mówił poseł Andrzej Adamczyk.

Podkreślił, że tak krótkie odstępy powodują, że dochodzi do „kanibalizowania” przewozów. Czyli do „podbierania” pasażerów naszemu przewoźnikowi.

Ponadto, jak wskazywał Adamczyk, z powodu prac remontowych na trasie Warszawa – Kraków, doszło do odwołania dwóch par składów EIP w tej relacji, ale w to miejsce wszedł zagraniczny przewoźnik. Jednocześnie poseł pytał przedstawicieli przewoźnika, czy to prawda, że na skutek włączenia do ruchu zagranicznych przewoźników, PKP Intercity będzie miało mniejsze przychody ze sprzedaży biletów o 200 – 300 mln zł rocznie. Adamczyk stwierdził, że takie są wyliczenia ekspertów i te straty są nawet bliższe 300 mln zł.

Nie wiem czy to jest polityka, która jest korzystana dla PKP Intercity. Według jakich zasad układano rozkład jazdy, który stawia naszego narodowego przewoźnika w sytuacji jaka przedstawiłem – stwierdził Andrzej Adamczyk.

Byłego ministra infrastruktury poparł Leszek Miętek, prezydent Związku Zawodowego Maszynistów Kolejowych w Polsce. Miętek też nie krył zdziwienia, że konkurencja ma lepszy rozkład niż PKP Intercity. Bowiem wykreślono z niego pociągi EIP, a w to miejsce wchodzi konkurencja. Podkreślił też, że doszło i do takiej sytuacji, że RegioJet ma rezerwację połączeń z Warszawy do Poznania od 14 grudnia, ale ich nie wykorzysta. Spółka bowiem niedawno poinformowała, że z powodów organizacyjnych wstrzyma start pociągów relacji Warszawa – Poznań do 1 lutego 2026 roku.

Skarga PKP IC na rozkład

Przypomnijmy, że sprawa konkurencji między PKP Intercity a RegioJetem wybuchła w listopadzie, gdy czeska spółka oskarżyła PKP IC, a także PKP S.A. o blokowanie konkurencji na polskich torach. Polscy kolejarze te oskarżenia odrzucili, ale RegioJet zapowiedział, że w tej sprawie złoży skargi zarówno do Urzędu Transportu Kolejowego, jak i do Komisji Europejskiej.

Poseł Andrzej Adamczyk zwrócił uwagę, że prokuratura prowadzi śledztwo w sprawie korupcji i premiowanie zagranicznej konkurencji kosztem PKP Intercity. Adamczyk przypomniał też, że media ujawniły treść pisma, jakie Dariusz Grajda, wiceprezes PKP S.A. wysłał do Piotra Wyborskiego prezesa PKP PLK S.A. W piśmie tym Grajda wyraził obawy o faworyzowanie czeskiego przewoźnika przy konstruowaniu rozkładu jazdy 2025/2026. Wiceprezes PKP S.A. także pisał o problemie odjazdów pociągów RegioJet tuż przed lub po kursach PKP Intercity.

Janusz Malinowski, prezes PKP Intercity, przyznał podczas posiedzenia sejmowej Komisji Infrastruktury, że spółka ma zastrzeżenia do rozkładu jazdy.

Nie zgadzamy się z tymi zasadami. To zarządca infrastruktury przygotowuje rozkład jazdy. W listopadzie złożyliśmy skargę do UTK z żądaniem przywrócenia naszych pociągów do rozkładu jazdy – powiedział prezes Janusz Malinowski.

Szef PKP Intercity nie szczędził też słów krytyki wobec przesunięcia terminu uruchomienia pociągów na linii Warszawa – Poznań przez czeskiego przewoźnika. Mówił, że jest to przede wszystkim szkodliwe dla pasażerów. którzy widzą te pociągi w rozkładzie, ale przewoźnik je odwołuje.

To jest eksperyment na pasażerach. To jest niedopuszczalne. Takiej sytuacji nie było w Polsce od dekady. Na to nie pozwolił sobie żaden przewoźnik regionalny ani PKP Intercity – podsumował Janusz Malinowski, prezes PKP Intercity.

Konkurencji nie unikniemy

Do sprawy zagranicznej konkurencji odniósł się wiceminister infrastruktury Piotr Malepszak. Stwierdził, że nie unikniemy konkurencji na torach, tym bardziej, że ona weszła do nas wiele lat temu w postaci przewoźnika Arriva, który operuje w regionie kujawsko-pomorskim. Sektor przewozów dalekobieżnych też dotyka to zjawisko ze względu na to, że Polska jest dużym krajem w skali UE

Jesteśmy atrakcyjnym rynkiem dla przewozów dalekobieżnych. Na takich rynkach, gdzie mieszka 30 – 50 mln ludzi, pojawia się konkurencja w przewozach dalekobieżnych – stwierdził Piotr Malepszak, wiceminister infrastruktury.

Ale też jego zdaniem nie można wyolbrzymiać wpływu tej konkurencji na polski rynek kolejowych przewozów dalekobieżnych.

To cały czas jest bardzo mała skala w porównaniu do przewozów PKP Intercity – podsumował Piotr Malepszak.

Wiceminister nie odniósł się natomiast do sprawy potencjalnych strat finansowych PKP IC z powodu operowania zagranicznych przewoźników na rynku. A to dlatego, że posiedzenie w międzyczasie opuścił poseł Adamczyk. Zaś przewodniczący sejmowej Komisji Infrastruktury Mirosław Suchoń (Polska 2050) poprosił ministra Malepszaka, żeby – z braku czasu na kontynuowanie posiedzenia – odpowiadał tylko na pytania parlamentarzystów obecnych na sali. na inne pytania wiceminister ma odpowiedzieć pisemnie.

Podobne artykuły