Sześć lat temu miała miejsce katastrofa pod Szczekocinami. Za kilka dni poznamy wyrok w sprawie dyżurnych ruchu, którzy skierowali pociągi na jeden tor.
Katastrofa pod Szczekocinami: 4 lata i 2,5 roku więzienia – na tyle skazano dyżurnych ruchu z posterunków kolejowych Starzyny i Sprowa. Decyzję taką w I instancji ogłosił Sąd w Częstochowie. Dziś odbyła się rozprawa odwoławcza w Sądzie Apelacyjnym w Katowicach. A za kilka dni, dokładnie 26 stycznia, mamy poznać wyrok w procesie apelacyjnym.
3 marca 2012 roku około godziny 21 w Szczekocinach k. Zawiercia doszło do czołowego zderzenia pociągu relacji Przemyśl-Warszawa i Warszawa-Kraków. W katastrofie zginęło 16 osób, ponad 150 osób zostało rannych. Na miejscu pracowało m.in. ok. 200 strażaków. Straty materialne w zdarzeniu wyniosły 19 mln zł.
Strony postępowania (prokurator, obrona, jak i pełnomocnicy oskarżycieli posiłkowych) odwołały się do zbyt łagodnego wymiaru kary dla dyżurnych ruchu, którzy odpowiadają za nieumyślne spowodowanie katastrofy kolejowej oraz za poświadczenie nieprawdy w dokumentacji.
Czekamy na rozwój wydarzeń. Wszelkie aktualizacje o procesie sądowym pojawią się na naszym portalu.

