Województwo dolnośląskie przygotowuje się do rewitalizacji linii kolejowej nr 284 na odcinku od Lwówka Śląskiego do Jerzmanic – Zdroju. Linia – choć od dawna nieużytkowana – jest w całkiem niezłym stanie.
Linia kolejowa nr 284 biegnie przez Pogórze Kaczawskie w kierunku granicy z Czechami. Część trasy pozostaje w zarządzie PKP Polskich Linii Kolejowych, a zarząd na częścią przejęła od PKP PLK Dolnośląska Służba Dróg i Kolei, która należy do samorządu województwa dolnośląskiego.
Linia nr 284 biegnie od Legnicy przez Złotoryję i Jerzmanice-Zdrój do Lwówka Śląskiego. I rewitalizacji będzie podlegał nieczynny odcinek od Lwówka do Jerzmanic. To część szerszego programu inwestycyjnego, którego celem jest powrót Lwówka Śląskiego na kolejową mapę regionu i Polski. W Lwówku będą krzyżowały się linie kolejowe od Legnicy i Jeleniej Góry. Dalszy fragment trasy, Od Lwówka do stacji Gryfów Śląski i dalej ku granicy z Czechami, należy do PKP PLK.
Jak jest obecny stan linii kolejowej nr 284? Widać to na filmie opublikowanym niedawno przez kanał „Kolejowy Raj”. Na filmie widzimy nasypy i tory kolejowe, które pozostały na znacznej części trasy. Na stacji Nowa Wieś Grodziska pozostała jeszcze stara wieża wodna. Gdy linia przestała funkcjonować w ruchu kolejowym, doszło do likwidacji przejazdów kolejowo-drogowych, które teraz trzeba będzie odtwarzać.

Wokół linii jest wiele atrakcji turystycznych, malownicze wzgórza, lasy, szlaki turystyczne, zabytki. A w pobliżu Jerzmanic-Zdroju zobaczymy jeszcze „wiszące tory”. Nie jest to zamierzona konstrukcja inżynierska, ale efekt działań rzeki Kaczawy. Jej wody podmyły nasypy kolejowe i w ten sposób powstały „wiszące tory”. Ta atrakcja turystyczna zniknie po odbudowie linii kolejowej.

