We wrześniu zakończyły się konsultacje publiczne przepisów, które od nowego roku będą regulować zasady przygotowania zawodowego maszynistów. Po wielu postulatach branży zmienione zostaną niektóre wymagania zdrowotne, ale wciąż nie wiadomo czy uda się zmienić sam model kształcenia. A bez poprawy tego procesu trudno będzie konkurować o nowych pracowników z innymi gałęziami transportu.
Od 1 stycznia 2023 r. prezes Urzędu Transportu Kolejowego, który sprawuje nadzór nad ośrodkami szkolenia maszynistów, przejmie również egzaminowane maszynistów. To zmiana, która daje unikalną szansę na przedefiniowanie nieefektywnego modelu szkolenia tej grupy zawodowej. Obecnie obowiązujący model dydaktyczny opiera się przede wszystkim na maksymalizowaniu czasu nauki. Co nie gwarantuje ani jakości ani efektywności kształcenia. Wręcz przeciwnie, porównania międzynarodowe i międzygałęziowe wskazują, że główny skutek to obniżenie jego atrakcyjności zawodu w oczach potencjalnych kandydatów.
Zamiast określania czasu nacisk należy położyć na określenie tematyki szkoleń oraz wymagań odnośnie niezbędnego poziomu wiedzy i umiejętności – tłumaczy Jakub Majewski, prezes Fundacji „Pro Kolej”. – Konieczna jest korekta archaicznych przepisów regulujących proces uzyskania licencji maszynisty. Czyli coś więcej, niż przekopiowanie do nowych rozporządzeń obowiązków, wymuszających spędzanie bezproduktywnych godzin w szkolnej ławce.
Fundacja postuluje, żeby rozporządzenia zawierały ramowy program oraz rekomendowany czas szkoleń. W uzasadnionych przypadkach powinna natomiast istnieć możliwość modyfikacji tych parametrów i zróżnicowania ich w zależności od wykształcenia, wiedzy teoretycznej i praktycznej oraz doświadczenia kandydata, a także specyfiki miejsca zatrudnienia.

Co więcej, bez zmiany przepisów zamknięta pozostanie droga do uznawania jakiegokolwiek wcześniejszego wykształcenia oraz doświadczenia zawodowego kandydatów na maszynistów. Czyli pozycja absolwentów szkół kształcących w kierunkach kolejowych, pracowników posiadających uprawnienia do prowadzenia pojazdów kolejowych lub praktykę z pracy na pokrewnych stanowiskach z wymaganiami, wracających do zawodu po dłuższej przerwie będzie taka sama jak osób bez żadnej znajomości branży.
W opiniach Fundacji „Pro Kolej”, które trafiły do Ministerstwa Infrastruktury, zaznaczono, że proces przygotowania zawodowego powinien zostać uporządkowany, skorelowany z narzędziami dydaktycznymi oraz skrócony. W sytuacji, w której w gestii administracji centralnej pozostaje zarówno nadzór nad ośrodkami szkolenia jak i egzamin państwowy decyzje odnośnie procesu dydaktycznego należy pozostawić specjalistom.

