Zostanie opracowane studium wykonalności budowy trzeciego, a być może i czwartego toru między stacjami Poznań Główny a Poznań Wschód. To ważny element budowy Poznańskiej Kolei Metropolitalnej.
Studium za 1,5 mln zł brutto wykona konsorcjum Biuro Projektów Komunikacyjnych z Poznania i Schuessler-Plan Inżynierzy z Warszawy, a zadanie to finansują wspólnie władze Poznania i województwa wielkopolskiego oraz kolejarze.
PKP Polskie Linie Kolejowe przekonują, że bez tego nie da się myśleć o utworzeniu kolei metropolitarnej na czym zależy władzom Poznania i okolicznych gmin i powiatów. Rozważane są różne warianty poszerzania linii między Poznaniem Głównym a Wschodnim, przy których koszty inwestycji wynosiłyby od kilkuset milionów do około 1 mld zł.
Wiadomo, że taka planowana inwestycja oznacza dużą przebudową obecnego układu torowego, gdyż na pięciokilometrowym odcinku tory w dwóch miejscach przecinają rzeki Wartę i Cybinę, trzeba też przebudować 10 wiaduktów.
Zwiększyć przepustowość
Chodzi przede wszystkim o to, że tylko w ten sposób można zwiększyć przepustowości Poznańskiego Węzła Kolejowego, bo teraz ruch między dworcami Głównym i Wschodnim jest w zasadzie zapełniony do maksimum: w ciągu doby kursuje tędy około 180 pociągów do Wągrowca, Gniezna, Wrześni i dalej w kierunku Warszawy lub Gdyni. Co prawda po zakończeniu modernizacji linii E20 pociągi do Warszawy wrócą na tę magistralę, ale to i tak niewiele pomoże.
Co więcej, dodatkowy tor (lub tory) byłby też wykorzystywany do prowadzenia ruchu pociągów dalekobieżnych w przypadku jakiejś awarii na E20, a ponadto ta inwestycja spowodowałaby też likwidację wąskiego gardła w Korytarzu Transportowym Bałtyk – Adriatyk.
Wiceprezydent Poznania Maciej Dudarski nie ma wątpliwości, że ta inwestycja jest bardzo potrzebna. – Kolej jest jednym z najważniejszych elementów transportu zbiorowego na terenie aglomeracji poznańskiej i samego Poznania. Dziesięć linii kolejowych odchodzących promieniście od Poznania, a w przyszłości także linia okólna, gwarantuje to że ludzie z rejonu aglomeracji, a także dalszych części województwa będą dowożeni szybko i skutecznie. Wiele zależy nie tylko od infrastruktury, ale także od ilości pociągów, które będą na te tory kierowane. Założony takt kursowania pociągów co 30 minut w godzinach szczytu wymaga tego, żeby bardzo mocno obciążony węzeł od Poznania Wschód do Poznania Głównego został przebudowany. Bez komunikacji zbiorowej i kolejowej nie odkorkujemy Poznania. Najważniejsze jest wspólne myślenie i pokazanie kierunków działań. To też oddziałuje i jest przenoszone na mieszkańców aglomeracji, którzy powoli zmieniają swoje zachowania komunikacyjne wybierając transport zbiorowy – tłumaczył Dudarski w trakcie konferencji prasowej.
Plan budowy Poznańskiej Kolei Metropolitalnej (PKM) zakłada, że będzie ona obsługiwać stolicę Wielkopolski i miejscowości położone w promieniu 50 km od Poznania. W samym Poznaniu ma być zwiększona częstotliwość kursowania pociągów w kierunku wschodnim i północno-wschodnim.
Kiedy budowa?
Arnold Bresch z zarządu PKP PLK powiedział, że na razie nie może określić rozpoczęcia budowy dodatkowego toru lub torów w Poznaniu. Najpierw bowiem trzeba zapewnić źródła finansowania dla tej inwestycji, mogą to być środki krajowe i unijne. Niestety, tego projektu nie ma na liście Krajowego Programu Kolejowego do 2023 roku, ale nic nie jest przesądzone. – Jeśli pojawią się oszczędności, nowe źródła finansowania, bądź któryś z tych 220 projektów nie będzie mógł być realizowany, wtedy projekt z Poznania wskoczy do realizacji do 2023 roku – powiedział Bresch.

