W nocy z wtorku na środę nieopodal stacji kolejowej w Swarzędzu w województwie wielkopolskim pociąg towarowy potrącił dwoje nastolatków.
14-letni chłopak zginął na miejscu, a 14-latkę przetransportowano do szpitala.
Chwilę po północy grupa nastolatków przebywała obok linii kolejowej. Jak informuje RMF, w pewnym momencie dziewczyna weszła na tory. Chłopak dostrzegł nadjeżdżający pociąg i próbując ratować dziewczynę wypchnął ją z torów. Chłopak umarł na miejscu, a dziewczyna trafiła do poznańskiego szpitala. Dziewczyna straciła rękę i ma liczne poważne obrażenia.
Na ten moment nie wiadomo z jakich powodów grupa nastolatków znajdowała się o tej godzinie przy torach ani czy wejście na nie przez dziewczynę było próbą samobójczą. Policja wciąż bada okoliczności tragedii.
Na razie tak bym tego nie definiował. Za wcześnie na ferowanie wyroków czy była to próba samobójcza, czy nieszczęśliwy wypadek. Wyjaśniamy okoliczności zdarzenia, będzie niebawem przeprowadzona sekcja zwłok chłopca, będziemy przesłuchiwali świadków, by wyjaśnić przebieg tego tragicznego zdarzenia – mówi prokurator Łukasz Wawrzyniak, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Poznaniu.

