Infrastruktura Wiadomości
Partnerzy działu
partner-dzialu-logo-blueocean

Co z Mostem Pilchowickim?

Co z Mostem Pilchowickim? Fot. Tomasz Budzyń

To obecnie najbardziej znany most kolejowy w Polsce. Czy zostanie zburzony, a konkretniej wysadzony? Jak się wydaje, decyzje jeszcze nie zapadły.

Most Pilchowicki – bo o nim mowa – został zbudowany na początku XX wieku. Teraz pojawiły się plany, aby został wysadzony w ramach kręcenia scen do kolejnej części filmu “Mission: Impossible”. Pomysł ten jakkolwiek spektakularny, to tyleż kontrowersyjny. Tym bardziej, że most prawdopodobnie, o czym donosi Fundacja Ochrony Dziedzictwa Przemysłowego Śląska, został celowo uszkodzony, aby potwierdzona została teza o jego złym stanie technicznym. Pod koniec lipca działacze Fundacji powiadomili o tym Dolnośląskiego Konserwatora Zabytków.

 

 

Pociągi nie kursują od 2016 roku

To właśnie zły stan techniczny mostu był powodem wstrzymania ruchu pociągów. Nastąpiło to w 2016 roku. Od tego momentu po obiekcie nie kursują żadne składy. Fundacja postuluje zachowanie mostu, a nawet przywrócenie ruchu pociągów. Inną opcją byłoby wybudowanie ścieżki rowerowej. Warto w tym miejscu zaznaczyć, że most figuruje w rejestrze zabytków i jego wysadzenie nie jest sprawą prostą. Nawet jeśli starają się o to producenci z Hollywood, a w filmie ma zagrać Tom Cruise…

PKP PLK właścicielem obiektu

Właścicielem obiektu jest obecnie spółka PKP PLK. Most stanowi bowiem fragment linii kolejowej nr 283. W wydanym stanowisku spółka poinformowała , że wykorzystanie mostu do ujęć filmowych i działań artystycznych może nastąpić dopiero po zawarciu odpowiedniej umowy, zgodnej z obowiązującym prawem i przepisami. Obecnie na linii Jelenia Góra – Lwówek Śląski nr 283 nie ma planowanych prac. Brak też podpisanych umów, których realizacja zmieniałaby status linii lub mostu nad Jeziorem Pilchowickim. Spółka przyznała również, że zdjęciami na linii kolejowej i w jej okolicy zainteresowane są dwie ekipy filmowe.

Dolny Śląsk chciałby przejąć linię 283

Władze województwa dolnośląskiego planują tymczasem rewitalizację linii nr 283 jako kolejnej, która miałaby zostać przejęta od PKP PLK. Najlepiej z kompletnym mostem.

Most nad Jeziorem Pilchowickim jest ważnym świadectwem historii rozwoju przemysłu i techniki w regionie. Dlatego samorząd województwa w pełni popiera działania podjęte przez wojewódzkiego konserwatora zabytków zmierzające do wpisania tego obiektu do rejestru zabytków. Jednocześnie w planowanych przez siebie działaniach rewitalizacyjnych zobowiązuje się do pełnego zachowania oryginalnej substancji budowli – podano w oświadczeniu Urzędu Marszałkowskiego.

Jest petycja

W sieci tymczasem pojawiła się petycja, która już została podpisana przez tysiące osób.

„Sprzeciwiamy się pomysłom i planom wysadzenia historycznego mostu kolejowego w Pilchowicach na potrzeby amerykańskiej produkcji filmowej „Mission Impossible 7” oraz każdemu pomysłowi, którego konsekwencją będzie jego zniszczenie” – tak m.in. piszą jej autorzy. Petycja ma zostać wysłana do Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego. I dalej czytamy w niej: „pragniemy przypomnieć, że Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego winno stać na straży historii, aktywnie działać na rzecz dziedzictwa i przeciwstawiać się planom jego utracenia. Dlatego wnosimy o objęcie mostu kolejowego w Pilchowicach ochroną prawną i pieczą Ministerstwa”. Z treścią petycji można zapoznać się tutaj.

Most rdzewieje i tak nikt go nie używa

Nieco inne zdanie na temat mostu ma szef firmy, która negocjuje jego wysadzenie z PKP PLK. Twierdzi on, że most rdzewieje a linia jest nieużywana, zaś jej naprawa jest ekonomicznie nieuzasadniona. To pozostaje w oczywistej sprzeczności z planami województwa dolnośląskiego, które jednak myśli o jej reaktywacji… Co prawda jest to możliwe także po wysadzeniu mostu, ale wówczas trzeba będzie zbudować nowy most. Czy będzie to bardziej ekonomicznie opłacalne?

Nie ma decyzji

Na chwilę obecną nie zapadły żadne konkretne decyzje co do przyszłości mostu. Widać jednak wyraźnie, że ścierają się ze sobą dwie opcje. Jedna jest za, a druga przeciwko wysadzeniu mostu. Niepokojące jest jednak to, że obecny jego właściciel – spółka PKP PLK – nie wypowiada się jednoznacznie w tym temacie. W grę – jak należy się domyślać – wchodzą też pieniądze. Trudno bowiem przypuszczać, żeby most został filmowcom przekazany za darmo. A to być może nie wróży nic dobrego, jeśli chodzi o przyszłość obiektu. Most, który przetrwał wojnę i bez wątpienia – mimo że zdania na temat są podzielone – stanowi kawał historii może zniknąć z kolejowego krajobrazu w dość banalny sposób. Jako efekt specjalny amerykańskiego filmu.