Strona główna » Wiadomości » Przewozy pasażerskie » Przewozy Regionalne kontra Samorząd Województwa Dolnośląskiego – dlaczego nadal trwa zgrzyt w sprawie współpracy?

Przewozy Regionalne kontra Samorząd Województwa Dolnośląskiego – dlaczego nadal trwa zgrzyt w sprawie współpracy?

Redakcja

Nadal trwa spór w sprawie niepodpisanej umowy na przewozy realizowane przez Przewozy Regionalne w województwie dolnośląskim. Starcie obu stron miało miejsce wczoraj, 7 lutego w studio TVP3 we Wrocławiu.

O głośniej sprawie pisaliśmy jakiś czas temu w artykule znajdującym się w poniższym linku:

https://www.nakolei.pl/sporna-sprawa-we-wspolpracy-przewozow-regionalnych-dolnym-slaskiem/

Wczoraj, 7 lutego 2017 roku w studio TVP 3 Wrocław temat został kontynuowany – podjęto próbę rozmowy między Krzysztofem Mamińskim, prezesem zarządu Przewozy Regionalne (POLREGIO) z Jerzym Michalakiem, członkiem zarządu województwa dolnośląskiego. Do porozumienia na wizji nie doszło.

Sprawa wydaje się być naprawde poważna – Dolny Śląsk jest jedynym województwem w Polsce, gdzie nie podpisano nowej umowy na przewozy ze Spółką. Związkowcy kolejowi chcą rozpocząć strajk. A prezes Przewozów Kolejowych zaprasza Marszałka Jerzego Michalaka do sądu. Czemu nie ma umowy?

Nie porozumieliśmy się co do jej treści, było kilka spotkań, jednak nie uzgodniliśmy wysokości rekompensaty, takiej, jaka jest należna naszej firmie zgodnie z zasadami ustalania rekompensaty dopłaty do Przewozów Regionalnych – wyjaśnia prezes Mamiński.

Marszałek Jerzy Michalak uznał, że kontakt z prezesem PR był utrudniony. W dniu 2 grudnia 2016 roku marszałek Michalak otrzymał pismo od Mamińskiego z propozycją 49 mln zł reknompensaty za pracę eksploatacyjną w roku obecnym. Ponad miesiąc później otrzymał pismo z inną propozycją kwoty – 53 mln zł.

Atak odpiera prezes Mamiński oznajmiając: – Prawda jest następująca: 49 mln zł to kwota, jaką w 2016 roku zapłacił pan Marszałek do grudnia przy zapisanych 56 mln zł dopłaty w umowie i tak traktowaliśmy nasze umowy w roku bieżącym. Mówiliśmy – w umowie 53 mln, płatne do końca grudnia 2016 49 mln, a później półroczny audyt, który robią Państwo co roku i zawsze co roku dopłacacie do tej kwoty. 

Prezes Spółki od piątku próbował nawiązać kontakt z marszałkiem województwa wyrażając chęć spotkania i omówienia sprawy. Bez skutku. – Będę jeździł, pracownicy będą pracować, pasażerowie będą zadowoleni. A z Panem spotkam się w sądzie – zapowiedział Mamiński.

My chcemy równego traktowania. Czy pan odebrał nam pociągi na lukratywnych liniach, gdzie pozbawia nas w roku 2017 przychodów ze sprzedaży biletów rzędu 5 mln zł, a przydziela jednostronnie przejazdy na mniejszych trasach z przychodami 500 tysięcy zł? Czy to uczciwa konkurencja? – zapytał prezes Spółki.

To nic dziwnego, że my, stając na straży pieniędzy publicznych, a przede wszystkim starając się naszym Dolnoślązakom dać jak najlepsze usługi, wybieramy w pierwszym rzędzie Koleje Dolnośląskie – odpowiedział marszałek Jerzy Michalak. (Mowa m.in. o nowocześniejszym taborze, którego według słów Marszałka Przewozy nie mają na takim poziomie jak KD).

Mimo ciągłego braku porozumienia Krzysztof Mamiński zapowiedział, że Przewozy będa wozić ludzi i nie ma w tej kwestii żadnego zagrożenia. Całość tej debaty można zobaczyć w wydaniu ,,Rozmowa Faktów” z dnia 07.02.2017 r., które znajduje się w poniższym linku:

https://wroclaw.tvp.pl/28969475/07022017

 

 

Podobne artykuły