Dzisiaj kończą się targi InnoTrans w Berlinie. Przez kilka dni uczestnicy byli świadkami podpisywania umów handlowych, ale mogli przede wszystkim oglądać premiery pojazdów szynowych. Jedną z nich pokazał także Stadler. To nowa generacja tramwajów TINA, które producent dostarcza do niemieckiego Rostocka. Unikalna na skalę światową koncepcja pojazdu TINA (Total Integrated Low-Floor Drive) oferuje pasażerom znacznie więcej przestrzeni, panoramiczne okna i równe wsiadanie, a także innowacyjną technologię wózków, wysoką efektywność energetyczną i łatwą w utrzymaniu konstrukcję.
Pojazdy zamówił operator komunikacji miejskiej Rostocker Straßenbahn AG (RSAG). Stadler podkreśla, że to, co wyróżnia TINĘ, to jej rozwiązania w miejscach, w których pasażerowie ich nie dostrzegają: wszystkie elementy układu napędowego, hamulcowego i jezdnego są w pełni zintegrowane pod podłogą pojazdu. Dzięki temu wnętrze jest jednolite i pozbawione schodów, bez urządzeń technicznych ani podestów nad napędem.
Chcieliśmy na nowo przemyśleć tramwaj – z perspektywy osób, które korzystają z niego na co dzień. TINA pokazuje, jak innowacje technologiczne mogą bezpośrednio przekładać się na lepsze doświadczenia pasażerów. Przestronne wnętrze to nie tylko element konstrukcyjny, to efekt naszej unikalnej architektury pojazdu – mówi dr Ansgar Brockmeyer, wiceprezes ds. sprzedaży i marketingu w Stadlerze.
Różnica na pokładzie
Trzyczłonowa TINA dla Rostocku ma około 32 metrów długości i może pomieścić do 216 pasażerów, w tym 75 na miejscach siedzących. Wysokie sufity, duże panoramiczne okna i przestronne, wielofunkcyjne strefy tworzą jasne i otwarte wnętrze. Całkowicie niskopodłogowe wnętrze ułatwia dostęp wszystkim pasażerom, niezależnie od wieku i sprawności ruchowej.
Komfort zwiększają dodatkowo: klimatyzacja, Wi-Fi, stanowiska do ładowania USB i nowoczesne systemy informacji pasażerskiej. Cztery wielofunkcyjne strefy zapewniają miejsce na wózki dziecięce, rowery i wózki inwalidzkie.
Dziś nasi pasażerowie oczekują czegoś więcej niż tylko przemieszczania się z punktu A do punktu B. Chcą przyjemnej atmosfery, dużej przestrzeni, dobrych informacji i nowoczesnego wyposażenia. Właśnie to oferuje TINA. W szczególności wysokie sufity i duże okna tworzą poczucie przestronności, które nasi pasażerowie od razu doceniają – mówi Yvette Hartmann, członek zarządu ds. handlowych RSAG.
TINA na ulicach Rostocka (fot. RSAG/ Joachim Kloock)
Innowacja pod podłogą
Sercem TINA jest nowo opracowany wózek firmy Stadler. Cztery specjalnie zaprojektowane wózki pomagają zmniejszyć zużycie kół i szyn. Jednocześnie koncepcja pojazdu w innowacyjny sposób integruje trakcję, hamowanie, prowadzenie i zawieszenie.
Bezpieczeństwo i środowisko pracy kierowców również zostały konsekwentnie udoskonalone. Nowoczesne systemy wspomagania kierowcy, w tym system ochrony przed kolizjami, wspierają kierowców w codziennej pracy. Ergonomicznie zaprojektowana kabina kierowcy oraz łatwa w konserwacji konstrukcja pojazdu przyczyniają się do bezpieczeństwa i wydajności pracy.
Tramwaj dla mobilności jutra
Dla Stadlera i RSAG, TINA jest doskonałym przykładem transportu publicznego, który łączy technologię z wyjątkowymi doznaniami dla pasażerów. Nowoczesny tramwaj powinien nie tylko działać niezawodnie, ale także zachęcać ludzi do świadomego i regularnego korzystania z transportu publicznego.
Dzięki TINA inwestujemy nie tylko w nowe pojazdy. Inwestujemy w innowacyjne technologie, komfort pasażerów i atrakcyjny, przyszłościowy system transportu publicznego – wskazuje Jan Bleis, członek zarządu ds. rynku i technologii w RSAG.
W eksploatacji w Rostocku jest 12 z 30 zamówionych pojazdów TINA. Pozostałe tramwaje producent dostarczy etapami.


