Leszek Miętek, prezydent Związku Zawodowego Maszynistów Kolejowych w Polsce (ZZM) odmówił przeproszenia PKP Polskich Linii Kolejowych S.A. za krytykę działań zarządcy infrastruktury. Nie spełni też żądania usunięcia z internetu treści negatywnie oceniających działania zarządcy infrastruktury w kwestii bezpieczeństwa ruchu kolejowego.
PKP PLK S.A. uznały, że ostatnie wypowiedzi Leszka Miętka godzą w dobre imię spółki, jej wiarygodność i renomę. Prezydent ZZM ostro skrytykował PKP PLK po wykolejeniu pociągu towarowego do jakiego doszło kilkanaście dni temu w okolicach Piwnicznej – Zdroju. Ale i wcześniej Leszek Miętek nie ukrywał swojej krytyki wobec działań zarządcy infrastruktury kolejowej. Jego zdaniem to właśnie szereg działań ze strony PKP PLK i przewoźników pogarsza stan bezpieczeństwa kolejowego. Wskazywał, że maszyniści i inni pracownicy kolei działają pod presją punktualności, dotrzymania wyśrubowanych rozkładów jazdy, przepustowości linii. I taka sytuacja powoduje szereg niebezpiecznych zdarzeń i wypadków. Miętek ostrzegał, że lekceważenie tych niebezpieczeństw – zwłaszcza przez PKP PLK – może doprowadzić do tragedii na kolei, katastrofy, która doprowadzi do śmierci ludzi.
Zarządca infrastruktury uznał, że tego typu wypowiedzi naruszają dobre imię PKP PLK. Spółka zażądała od Leszka Miętka, aby usunął swoje wypowiedzi i komunikaty ZZM ze strony związku, mediów społecznościowych i portalu Youtube. PKP PLK chciały też, aby Leszek Miętek opublikował przeprosiny, w których odwołałby i sprostował swoje wypowiedzi. Szef związku maszynistów odmówił jednak spełnienia tych żądań.
PKP PLK mogą iść do sądu
Kancelaria prawna reprezentująca Leszka Miętka odpisała PKP PLK, że zarzuty spółki wobec jego klienta „są w pełni bezpodstawne, nie znajdują oparcia w stanie faktycznym, ani obowiązujących przepisach”. Prawnicy argumentują, że wypowiedzi Leszka Miętka nie przekroczyły granic dopuszczalnej krytyki. Odnosiły się one do kwestii mających istotne znaczenie z punktu widzenia bezpieczeństwa ruchu kolejowego oraz ochrony praw pracowników kolei. Ponadto szef związku maszynistów formułował je w ramach debaty dotyczącej spraw pozostających w oczywistym interesie publicznym. Nie ma też w nich żadnych bezpodstawnych insynuacji ani twierdzeń, które mogłyby uzasadniać przypisanie ich autorowi działania bezprawnego. Kancelaria podnosi również, że wszystkie wypowiedzi Leszka Miętka opierają się na faktach, których prawdziwość może zostać wykazana w toku postępowania sądowego. Zaś żądania PKP PLK należy traktować jako chęć ograniczania działalności związkowej.
Przesłane wezwanie należy ocenić jako próbę wywarcia presji na przedstawicielu związku zawodowego i ograniczenia prawa do podejmowania uzasadnionej krytyki w sprawach należących do zakresu działalności związkowej. Tego rodzaju działania mogą być postrzegane wyłącznie jako próba wywołania efektu mrożącego wobec działalności związkowej, a w konsekwencji budzić wątpliwości z punktu widzenia zakazu dyskryminacji związkowej – czytamy w piśmie Legalis – Kancelarii radcow Prawnych i Adwokatów.
Kancelaria uważa, że jeśli PKP PLK uważają, że doszło do naruszenia dóbr osobistych spółki, to właściwym miejscem do rozstrzygnięcia sporu jest sąd. I zaznacza, że Leszek Miętek jest gotowy do przedstawienia dowodów i wykazania prawdziwości swoich twierdzeń w trakcie takiego procesu.

