Szwajcarski producent taboru szynowego poinformował, że w roku obrotowym 2025 poprawił najważniejsze wyniki finansowe. W górę poszedł także wskaźnik zamówień.
Stadler podał w komunikacie, że w 2025 roku sprzedaż wyniosła 3,7 mld franków (ponad 17 mld zł), co oznacza wzrost o 13% (o 400 mln franków) w porównaniu do 2024 roku. EBIT wyniósł 160,6 mln franków, czyli o 60,1 mln franków więcej rok do roku. Zysk netto zaś wzrósł prawie dwukrotnie, gdyż z 55 mln franków w 2024 roku do 100,7 mln franków w roku poprzednim.
W ubiegłym roku wartość zamówień wyniosła 6,1 mld franków( w 2024 roku – 6,4 mld franków), ale łącznie wartość zamówień złożonych w fabrykach Stadlera wzrosła przez rok z 29,2 mld do ponad 32 mld franków.
Do swoich największych sukcesów w 2025 roku Stadelr zalicz np. zawarcie umowy z holenderskim operatorem Nederlandse Spoorwegen (NS) na dostawę 36 pociągów FLIRT do transportu podmiejskiego. Ponadto pociągi z napędem wodorowym zamówił włoski przewoźnik Ferrovia Circumetnea. Inny wazny kontrakt dotyczy dostawy dla niemieckiej spółki Kölner Verkehrs-Betriebe (KVB) 132 wysokopodłogowych pojazdów lekkiej kolei miejskiej.
Wyzwania technologiczne i ekonomiczne
Stadler wskazuje, że w 2025 roku wciąż odczuwał skutki powodzi z października 2024 roku, która dotknęła fabrykę w Walencji. Firma odbudowała się ze zniszczeń, a pod koniec 2025 roku ustabilizowały się łańcuchy dostaw. Jednak planowane przychody i tak spadły o 350 mln franków. Stadler przewiduje, że będzie odczuwał skutki powodzi w Hiszpanii jeszcze do 2027 roku.
Ponadto sprzedaż o kolejne 50 mln franków obniżyły czynniki związane z sytuacją ekonomiczną w Szwajcarii. Spółka wskazuje na najwyższe koszty pracy w Europie, a także na rosnąca wartość franka, która nie sprzyja eksporterom, takim jak Stadler. Ale rok 2026 ma być dla Stadlera jeszcze lepszy. Prognozowane przychody przekraczają 5 mld franków, wyższa będzie także mara EBIT (wzrośnie z 4,4% do 5%).
Nasze wysiłki po katastrofach ekologicznych zaczynają przynosić efekty. Połączenie bardzo solidnego portfela zamówień, bardziej stabilnych łańcuchów dostaw i konsekwentnego programu poprawy efektywności przynosi efekty. Spodziewamy się znacznie wyższej sprzedaży i zysku operacyjnego przed opodatkowaniem i odsetkami (EBIT) w 2026 roku – powiedział Markus Bernsteiner, prezes Grupy Stadler.
Oczekiwane zamówienia
Stadler spodziewa się zamówienia do 1500 wagonów metra od Berliner Verkehrsbetriebe (BVG) do końca grudnia 2026 roku. To samo dotyczy kontraktu udzielonego przez S-Bahn Berlin na ponad 350 pociągów.
Cła nałożone przez rząd USA dotknęły firmę Stadler – ale nie w pełnym zakresie. Ze względu na ustawę Buy America Act, Stadler musi od 2016 roku wykazać, że co najmniej 70% wartości swoich produktów pochodzi ze Stanów Zjednoczonych. Pod koniec września 2025 roku koncern uruchomił w swoim zakładzie w Salt Lake City własną spawalnię aluminium do produkcji nadwozi wagonów, co było planowane na długo przed objęciem urzędu przez prezydenta Donalda Trampa. To dodatkowo zwiększyło udział wartości lokalnej w Stanach Zjednoczonych.
Wysoki napływ zamówień w ostatnich latach oznacza, że produkcja, a tym samym sprzedaż, znacząco wzrośnie w nadchodzących latach. Aby umożliwić ten skok sprzedaży, Stadler po raz kolejny intensywnie zainwestował w moce produkcyjne.
Rada Dyrektorów Stadlera zamierza zaproponować Walnemu Zgromadzeniu Akcjonariuszy wypłatę dywidendy za rok obrotowy 2025 w wysokości 50 mln franków (0,50 franka na akcję). W roku poprzednim dywidenda była znacznie niższa, gdyż wyniosła 20 mln franków.

