Strona główna » Wiadomości » Kolej już nie napędza turystyki w Andaluzji

Kolej już nie napędza turystyki w Andaluzji

Redakcja
Fot. Guardia Civil

Sektor turystyczny Andaluzji traci pół miliona euro dziennie z powodu wstrzymania ruchu pociągów kolei dużych prędkości po styczniowej katastrofie pod Kordobą.

 

Śledczy prowadzą śledztwo w sprawie tragicznego zderzenia dwóch szybkich pociągów niedaleko stacji Adamuz w okolicach Kordoby. Katastrofę spowodowało uszkodzenie infrastruktury i w trosce o bezpieczeństwo pasażerów, do odwołania nie kursują szybkie pociągi między Madrytem a Andaluzją.

Władze prowincji i sektor turystyczny już liczą straty z tego powodu. Zatrzymanie szybkich pociągów oznaczać ma dla Andaluzji poważne straty, nawet 500 tys. euro dziennie. Tymczasem turystyka to jeden z filarów gospodarki prowincji.

Blokada połączeń na linii KDP spowodowała duży spadek liczby turystów, a także mniejszy napływ przedsiębiorców, którzy wcześniej przyjeżdżali szybkimi pociągami do Sewilli w celach biznesowych. Na mniejszą ilość klientów skarżą się więc hotelarze, a także właściciele restauracji i barów. A nawet taksówkarze, którzy widzą gwałtowny spadek klientów na dworcach kolejowych.

Szef rządu Andaluzji Juan Moreno zastrzegł, że te straty mogą być jeszcze wyższe. Turystyka Andaluzji mocno ucierpiała również z powodu powodzi oraz zamknięć dróg spowodowanych sztormami. Dlatego z powyższych powodów władze regionu wystąpiły do rządu w Madrycie o uwzględnienie sektora turystycznego jako dotkniętego stanem klęski, co otworzy drogę do wsparcia branży z funduszy centralnych.

Co znamienne, Andaluzyjska Federacja Hoteli i Obiektów Turystycznych (FAHAT) przewiduje, że dojdzie do spadku sprzedaży pokoi rok do roku nawet o 30%. Jeśli władze szybko nie przywrócą kursowania szybkich pociągów Renfe oraz Iryo.

Podobne artykuły