Doszło do pierwszego spotkania związków zawodowych z Komendantem Głównym Straży Ochrony Kolei w ramach procedury dialogu społecznego. Ale do osiągnięcia porozumienia w sprawie postulatów podnoszonych przez związki jest jeszcze daleko.
Trzy organizacje związkowe działające w Straży Ochrony Kolei – „Solidarność”, Ogólnopolski Związek Zawodowy Kolejarzy Śląskich w Straży Ochrony Kolei oraz Ogólnopolski Związek Zawodowy Straży Ochrony Kolei wystąpiły do pracodawcy z listą postulatów. Większość z nich dotyczy poprawy funkcjonowania SOK w sytuacji rosnącego zagrożenia aktami dywersji oraz napływu nielegalnych imigrantów. Ponadto przedstawiciele załogi zgłosili postulat podwyżki wynagrodzeń zasadniczych o 1200 zł na etat. I zaproponowali pracodawcy podjęcie rozmów w ramach procedury dialogu społecznego. tak też się stało i tym samym ruszył dialog społeczny w SOK.
Spotkanie w szerszej formule
Związkowcy i pracodawca mają za sobą pierwsze spotkanie. Rozmowy komendanta Straży Ochrony Kolei Jarosława Garstki trwały około pięciu godzin. Nie przyniosły jednak zbliżenia stanowisk. Co więcej, związkowcy uważają, że nie było dobrej atmosfery do prowadzenia negocjacji – z winy szefostwa SOK.
Ich zdaniem pracodawca nie zachował podstawowych standardów prowadzenia dialogu społecznego i nie wykazał dobrej woli w kierunku osiągnięcia porozumienia. Dlaczego?
Związkowcy wskazują, że w rozmowach brały udział nieuprawnione związki zawodowe, które nie są stroną dialogu społecznego. Mają przekonanie, że szefowie SOK chcieli osłabić pozycję negocjacyjną drugiej strony, gdyż zaproszone przez komendanta związki najpewniej będą popierały stanowisko pracodawcy. Trzy organizacje związkowe krytycznie odniosły się również do obecności na spotkaniu przedstawicieli firmy zewnętrznej, która zajmowała się nagrywaniem spotkania. W celu sporządzenia protokołu z rozmów. Tymczasem – podkreślają związki – nic nie stało na przeszkodzie, aby taki protokół sporządził pracownik SOK. Tak jak to bywało wcześniej przy okazji podobnych negocjacji.
Po piątkowym spotkaniu w ramach dialogu społecznego w Komendzie Głównej Straży Ochrony Kolei osobiście mam mieszane uczucia. Pomimo, iż nie mam problemów w swobodzie wypowiedzi przy mikrofonach i „osobach trzecich” o czym zapewne zaświadczy protokół z tego spotkania, to nie wniosło ono tak naprawdę nic nowego. Tu nie chodzi o słowne przepychanki, a o przyszłość najstarszej w kraju formacji, przyszłość jej funkcjonariuszy i bezpieczeństwo infrastruktury kolejowej. Nasz głos jest tym, z czym przychodzą do nas pracownicy, i to oni wiedzą czego najbardziej potrzeba w Straży Ochrony Kolei, aby skuteczniej działała – argumentuje Sebastian Szwarc, przewodniczący Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Kolejarzy Śląskich w Straży Ochrony Kolei.
Autorzy postulatów są zdania, że obecność organizacji związkowych, które nie są stronami dialogu społecznego i firmy zewnętrznej była nieuzasadniona. Twierdzą, że świadczy to o negatywnym stosunku kierownictwa Komendy Głównej SOK do organizacji związkowych, które są stroną dialogu.
Spotkanie w ramach dialogu społecznego z KG SOK miało charakter konfrontacyjny, a nie negocjacyjny. Zamiast rzeczowej wymiany argumentów strona związkowa była poddawana atakom słownym, sugestiom o charakterze przesłuchania oraz działaniom wywierającym presję, w tym nagrywaniu spotkania przez firmę zewnętrzną. Obecność prawników KG SOK oraz związkowców nie będących sygnatariuszami pisma z dnia 20.01.2026 potęgowała nierównowagę stron. W naszej ocenie taki sposób prowadzenia rozmów podważa ideę dialogu społecznego – mówi Mariusz Miazga, przewodniczący Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Straży Ochrony Kolei.
Następna runda
Komendant SOK i związkowcy umówili się na kolejne rozmowy, które odbędą się w marcu. Strona społeczna ma nadzieję, że ta runda negocjacji odbędzie się już w innej, lepszej atmosferze. Takiej, która będzie sprzyjała osiągnięciu porozumienia.
Spotkanie przeprowadzone w ramach dialogu społecznego nie w pełni spełniło oczekiwania strony społecznej, co do standardów partnerskich rozmów. Przyjęta formuła spotkania oraz brak wcześniejszych uzgodnień dotyczących jego przebiegu, wpłynęły na jego merytoryczną efektywność. Udział podmiotów niebędących stronami dialogu utrudnił bezpośrednią wymianę stanowisk. W ocenie strony społecznej wskazane jest, aby kolejne spotkania były organizowane w sposób sprzyjający transparentnemu i konstruktywnemu dialogowi – uważa Włodzimierz Ganczar, przewodniczący NSZZ Solidarność w Straży Ochrony Kolei.
Jednocześnie trzy organizacje związkowe wysłały list do ministrów pracy – Agnieszki Dziemianowicz – Bąk oraz infrastruktury – Dariusza Klimczaka, w którym przedstawili swój punkt widzenia swój punkt widzenia po rozmowach z szefostwem Straży Ochrony Kolei. Pismo trafiło także do prezesa PKP Polskich Linii Kolejowych.

