Strona główna » Wiadomości » W SOK wybuchnie spór zbiorowy?

W SOK wybuchnie spór zbiorowy?

Krzysztof Losz
Fot. Straż Ochrony Kolei

Trzy organizacje związkowe działające w Straży Ochrony Kole wystosowały do Komendanta Głównego SOK pismo z postulatami – większość z nich dotyczy poprawy funkcjonowania Straży w sytuacji rosnącego zagrożenia aktami dywersji oraz napływu nielegalnych imigrantów. Związkowcy twierdzą też, że w formacji nie respektuje się zasad dialogu społecznego i nie wykluczają z tego powodu wejścia w spór zbiorowy z pracodawcą.

 

List z postulatami trafił do Jarosława Garstki, Komendanta Głównego Straży Ochrony Kolei. Podpisały go: Ogólnopolski Związek Zawodowy Kolejarzy Śląskich w Straży Ochrony Kolei, NSZZ „Solidarność” SOK oraz Ogólnopolski Związek Zawodowy SOK. Czy w tej sytuacji w SOK wybuchnie spór zbiorowy?

Lista postulatów

Związki żądają przede wszystkim zwiększenie liczebności formacji, uregulowanie jej statusu i uprawnień oraz poprawę warunków płacy i pracy dla funkcjonariuszy i pracowników SOK.

Związkowcy uważają, że obecny stan kadrowy formacji, która liczy 3 tys. funkcjonariuszy, nie pozwala na właściwe realizowanie zadań ochrony 18 tys. km sieci kolejowej w Polsce. Braki kadrowe – ich zdaniem – pokazały ostatnie działania operacyjne, które SOK prowadzi z policją i żołnierzami WOT.  Wynikają one z wprowadzenia na kolei w listopadzie ub. roku trzeciego stopnia alarmowego CHARLIE. Związki zawodowe uważają, że służbę powinno pełnić 4 tys. SOK-istów.

Z pisma wynika, że skutecznej realizacji zadań przeszkadza brak niektórych uprawnień dla funkcjonariuszy. SOK nie ma bowiem prawa np. do kierowania ruchem, kontroli bagażu, jak również nie ma dostępu do systemu informacyjnego policji. Takie ograniczenia wydłużają proces sprawdzania podejrzanych osób oraz rzeczy oraz prowadzą też do powstania sytuacji zagrażających życiu i zdrowiu ludzi lub powodują chaos komunikacyjny. Sygnatariusze listu twierdzą także, iż w SOK występują braki sprzętowe. Dotyczy to zwłaszcza samochodów, co paraliżuje pracę operacyjną.

Wśród postulatów ekonomicznych wybija się żądanie podwyżki wynagrodzeń zasadniczych o 1200 zł na etat. Związki zawodowe uważają, że tylko w ten sposób SOK uniknie odpływu kadr. Inny wniosek dotyczy zaś zagwarantowania funkcjonariuszom, którzy doznali uszczerbku na zdrowiu, pracy na innym stanowisku w Straży Ochrony Kolei. Będą oni wtedy mieli czas na odbudowę stanu zdrowia i powrót do służby w terenie. A ponadto formacja cały czas będzie korzystać z ich doświadczenia.

Widmo sporu zbiorowego

Związki zawodowe oczekują, że Komendant Główny Jarosław Garstka zmieni sposób kierowania SOK zgodnie z zasadami dialogu społecznego. Związkowcy utrzymują, że teraz sytuacja jest daleka od tego stanu, dochodzi bowiem m.in. do częstych rotacji kadrowych, zwalniania doświadczonych funkcjonariuszy, jak również do podważania kompetencji kadry kierowniczej średniego szczebla. I do nieprzestrzegania części zapisów układu zbiorowego pracy. Związki zastrzegają, że jeśli dialog nie będzie przywrócony, to podejmą inne działania, jakie przewiduje prawo. Czy w takim razie w SOK wybuchnie spór zbiorowy? Tego wykluczyć nie można.

Spór zbiorowy to ostateczność, zgodnie z ustawą jako organizacje związkowe jesteśmy „partnerem społecznym” i wszelkie problemy powinnyśmy i chcemy rozwiązywać na zasadach partnerskich. Na obecnym etapie zapraszamy do dialogu kierownictwo Komendy Głównej Straży Ochrony Kolei. Natomiast dopiero potencjalny brak dialogu może spowodować dalsze ustawowe działania, na które również jesteśmy przygotowani. Nasze wspólne wystąpienie jest reakcją na blisko dwuletnie bagatelizowanie strony społecznej. Wielokrotnie przedstawialiśmy obecnemu kierownictwu Straży Ochrony Kolei. propozycje usprawnienia naszej formacji. Niestety większość z nich pozostaje do dziś dzień bez echa – mówi portalowi nakolei.pl Sebastian Szwarc, przewodniczący Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Kolejarzy Śląskich w Straży Ochrony Kolei.

Podobne zdanie ma również „Solidarność”, wskazując, że dialogu w SOK nie ma już od dawna.

Związki zawodowe oczekują realnego dialogu z kierownictwem Komendy Głównej SOK oraz partnerskiego rozwiązywania problemów formacji. Spór zbiorowy jest ostatecznością. Od blisko dwóch lat strona społeczna spotyka się jednak z brakiem rozmów i zastępowaniem ich kolejnymi obietnicami, które nie przynoszą żadnych konkretnych działań. Takie mydlenie oczu funkcjonariuszom i pracownikom cywilnym nie rozwiązuje narastających problemów. Dalszy brak dialogu może skutkować uruchomieniem procedur przewidzianych ustawą o rozwiązywaniu sporów zbiorowych” – argumentuje Włodzimierz Ganczar, przewodniczący NSZZ „Solidarność” Straży Ochrony Kolei.

Związkowcy podkreślają też, że ich działania są podyktowane troską o przyszłość i funkcjonowanie SOK.

Obecny Komendant Główny wyraźnie pokazuje kierunek swoich działań, zamiast inwestować w rozwój własnych kadr, chce przyjmować emerytów ze służb. Jednocześnie w swoich wypowiedziach celowo deprecjonuje formację, twierdząc, że „SOK to nie kuźnia talentów”. To jest nie tylko niesprawiedliwe, ale i demotywujące dla funkcjonariuszy, którzy na co dzień narażają swoje życie i zdrowie, zdobywają doświadczenie, kompetencję i realnie dbają o bezpieczeństwo. Jeśli nie zaczniemy doceniać i rozwijać własnych ludzi , to ta formacja nie będzie miała przyszłości – podkreśla Mariusz Miazga, przewodniczący Ogólnopolski Związek Zawodowy Straży Ochrony Kolei.

Różne warianty

Z naszych nieoficjalnych informacji wynika, że KG SOK pracuje nad trzema różnymi rozwiązaniami dotyczącymi dalszego funkcjonowania kolejowej formacji. Zapytaliśmy o to przedstawicieli związków zawodowych, ale oni twierdzą, że nikt im do tej pory nie przedstawił żadnych szczegółów. I taka sytuacja tym bardziej pogłębia ich niepokój o przyszłość SOK.

Wysłaliśmy do Komendy Głównej Straży Ochrony Kolei pytania o ustosunkowanie się szefostwa SOK do postulatów zawartych w liście związków zawodowych. Gdy otrzymamy odpowiedzi, natychmiast opublikujmy na portalu stanowisko KG SOK.

Podobne artykuły