Czeski przewoźnik twierdzi, że przez decyzję PKP PLK utracił kluczowe połączenia kolejowe między Krakowem a Warszawą, które chciał uruchomić jeszcze dzisiaj. A kolejne 19 stycznia. I rozważa skargą do UOKiK.
RegioJet informuje, że w ubiegłym tygodniu oficjalnie poinformował polskiego zarządcę infrastruktury kolejowej o uruchomieniu kolejnej pary połączeń kolejowych na trasie Kraków – Warszawa. Konkretnie miał to być pociąg z odjazdem ze stacji Kraków Główny o godz. 9:52 i przyjazdem do Warszawy Centralnej o godz. 12:45. A w przeciwnym kierunku odjazd z Warszawy był planowany o godz. 15:40 z przyjazdem do Krakowa o godz. 18:28. Rozpoczęcie eksploatacji tego kursu RegioJet zaplanował od dzisiaj, 5 stycznia 2026 roku.
Zamiast potwierdzenia przydzielonych zdolności przepustowych, RegioJet otrzymał zaskakującą decyzję PKP PLK, zgodnie z którą utracił te sloty czasowe. To samo rozstrzygnięcie dotyczy także kolejnej kluczowej pary połączeń między Krakowem a Warszawą (odjazd z Krakowa o 14:57, przyjazd do Warszawy o 17:53; powrót o 19:46, przyjazd o 22:14), której uruchomienie czeska spółka zaplanowała od 19 stycznia 2026 roku.
Tymczaem od dzisiaj między Krakowem a Warszawą kursuje więcej pociągów PKP Intercity. W miejsce składów, które w rozkładzie zamówił RegioJet, ale ich nie uruchomił 14 grudnia. Powodem były trudności operacyjne (brak pracowników). Tym niemniej RegioJet krytykuje decyzję PKP PLK o przyznaniu slotów PKP Intercity.
Tym krokiem odebrano nam cztery kluczowe połączenia aż do czerwca 2026 roku. Są to najważniejsze pociągi z punktu widzenia ekonomiki eksploatacji. Bez nich bardzo trudno będzie utrzymać dodatni wynik finansowy. Mocno wierzymy, że najpóźniej od czerwca te połączenia zostaną nam przywrócone – mówi Radim Jančura, właściciel RegioJet.
Podejrzenie wypychania konkurencji
Przewoźnik jest przekonany, że prawdziwym celem tej decyzji nie jest efektywne wykorzystanie przepustowości ani racjonalność ekonomiczna, lecz próba wyparcia z rynku konkurenta PKP Intercity. RegioJet twierdzi, że w spornych godzinach od dłuższego czasu pociągi polskiego przewoźnika nie są w całosci zapełnione, a przejęcie tych połączeń – zdaniem RegioJet – nie ma uzasadnienia ekonomicznego. Przeciwnie, może prowadzić do pogorszenia wyników finansowych dominującego przewoźnika.
Istnieje szereg przesłanek wskazujących, że celem nie jest korzyść ekonomiczna, lecz blokowanie przepustowości pierwszego realnego konkurenta na rynku. PKP Intercity wraz z wejściem RegioJet nie utraciło żadnej przepustowości – wszystko, o co wystąpiło, otrzymało. Nagły wniosek o przejęcie naszych połączeń uważamy za jednoznaczny sygnał wrogich działań – argumentuje Radim Jančura.
Zdaniem RegioJet takie postępowanie może stanowić nadużycie pozycji dominującej, a nawet monopolistycznej, co jest sprzeczne z prawem Unii Europejskiej oraz polskimi przepisami chroniacymi konkurencyjność gospodarki. W związku z tym spółka analizuje możliwość złożenia zawiadomienia do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów w celu wszczęcia postępowania wyjaśniającego w sprawie możliwych praktyk antykonkurencyjnych.
RegioJet: wprowadzamy konkurencję
Spółka przypomina jednocześnie, że jej wejście na polski rynek zostało pierwotnie jedynie przesunięte z 14 grudnia 2025 roku na 19 stycznia 2026 roku z powodu problemów z rekrutacją części personelu. RegioJet intensywnie pracuje nad zapewnieniem obsługi wszystkich zapowiedzianych połączeń na trasie Kraków – Warszawa – Gdynia, które miały zostać w pełni uruchomione w styczniu.
Czeski przewoźnik przekonuje, że jego działalność ma udowodniony pozytywny wpływ na rynek. Już w ciągu trzech miesięcy od jego wejścia na polski rynek nastąpiło bowiem wyraźne obniżenie cen biletów ze strony PKP Intercity.
Zwycięzcami konkurencji są przede wszystkim pasażerowie. Zyskują oni szerszą ofertę połączeń i korzystniejsze ceny. Jesteśmy przekonani, że gdy tylko pasażerowie wypróbują nasze pociągi i usługi, staniemy się dla nich oczywistym wyborem” – podsumowuje Radim Jančura.
RegioJet podnosi też, że został wyróżniony jako drugi najlepszy przewoźnik kolejowy w Europie.
Rekrutacja z zachętami
Tymczasem RegioJet intensyfiuje działania rekrutacyjne. Aby jak najszybciej wypełnić wszystkie zobowiązania i przyciągnąć najlepszych specjalistów kolejowych, spółka oferuje wyjątkowe premie rekrutacyjne. Otóż maszynista, który rozpocznie pracę w styczniu, może w pierwszym roku otrzymać do 100 000 zł premii, a kierownik pociągu do 50 000 zł premii.
Jednocześnie firma podwyższyła wynagrodzenie zasadnicze: maszynistów do 16 000 zł, a z dodatkami 18 000 zł i więcej. Zaś wynagrodzenie zasadnicze kierowników pociągu wzrosło do 12 000 zł, a z dodatkami do 13 000 zł i więcej.

