Strona główna » Wiadomości » Finansowanie kolei się nie sprawdza

Finansowanie kolei się nie sprawdza

Redakcja
Fot. PKP PLK/ Łukasz Hachuła

Izba Gospodarcza Transportu Lądowego oraz Railway Business Forum apelują o pilne zmiany w finansowaniu kolei.

 

Organizacje zrzeszające najważniejszych graczy rynku wykonawczego i producentów od lat alarmują, że obecny model finansowania jest nieefektywny i w wielu miejscach nieprzewidywalny, co prowadzi do falowania zamówień. W związku z tym branża musi radzić sobie z okresami spiętrzenia prac, aby następnie mierzyć się z drastycznym spadkiem zamówień. To nie brak zasobów finansowych, lecz systemowe bariery uniemożliwiają efektywne inwestowanie w kolej.

Kolej w gorszej sytuacji

Zdaniem IGTL i RBF, sytuacja ta negatywnie wpływa na konkurencyjność transportu kolejowego, hamuje rozwój gospodarczy regionów i osłabia strategiczne zdolności transportowe państwa, istotne dla bezpieczeństwa Polski.

Kolej jest kręgosłupem bezpiecznego, zrównoważonego transportu i kluczowym elementem nowoczesnej gospodarki. Niestety, obecny system finansowania sprawia, że mamy do z dołkami i górkami inwestycyjnymi, co przekłada się na problemy z logistyką, wzrostem cen materiałów, odpływem wykwalifikowanej kadry oraz utratą konkurencyjności sektora. Potrzebujemy pilnych i kompleksowych zmian, które zapewnią stabilne i elastyczne finansowanie, umożliwią realizację strategicznych inwestycji i poprawią efektywność zarządzania infrastrukturą kolejową – mówi Marita Szustak, prezes Izby Gospodarczej Transportu Lądowego.

I podkreśla, że strategia zrównoważonego transportu wymaga zrównoważonego finansowania. Marita Szustak zwraca też uwagę, na fakt, że w sektorze drogowym od lat z powodzeniem funkcjonuje system oparty o ustabilizowany Krajowy Fundusz Drogowy.

Budownictwo kolejowe i produkcja przemysłowa na jego rzecz, to istotny element gospodarki. Spójrzmy na liczbę firm i ich kooperantów, zatrudnienie i wpływy podatkowe, które generujemy. Mamy na rynku potentatów, którzy w portfelach posiadają łącznie kontrakty o wartości wielu miliardów złotych, ale inwestycje kolejowe to również ogromna liczba małych i średnich przedsiębiorstw. Dla jednych i drugich stabilność to podstawa rozwoju, a rozwój rodzimych firm jest z kolei jest podstawą zdrowego wzrostu gospodarczego państwa – wskazuje Wiesław Nowak, wiceprezes IGTL.

Potrzebna reforma funduszu

Dlatego IGTL I RBF proponują reformę Funduszu Kolejowego, wzorując się na sprawdzonym modelu Krajowego Funduszu Drogowego. KFD, dzięki stabilnym źródłom finansowania, możliwości refinansowania ze środków unijnych i rolowania długu, od lat z sukcesem wspiera rozwój infrastruktury drogowej w Polsce.

Izba chce przenieść te sprawdzone mechanizmy do Funduszu Kolejowego, aby zapewnić przede wszystkim stabilne finansowanie. Czyli przewidywalne źródła przychodów FK, niezależne od cykli budżetowych Unii Europejskiej, a także zwiększenie udziału Funduszu we wpływach z opłaty paliwowej i możliwość rolowania długu (jak ma to miejsce w przypadku KFD).

Istotna jest także elastyczność, a więc możliwość szybkiego reagowania na zmieniające się potrzeby i priorytety inwestycyjne. To umożliwi stabilizację w zakresie cen i ciągłości dostaw, a to już w krótkiej perspektywie przyniesie widoczne korzyści, m.in. ograniczenie tzw. „wojny cenowej”.

Ponadto branża postuluje długoterminowe planowanie, co daje pewność finansowania, umożliwiającą realizację ambitnych projektów modernizacyjnych i budowlanych.

Osiągnięcie powyższych celów, zdaniem IGTL i RBF , będzie realnym wsparciem rozwojowych segmentów rynku przewozów. I zapewni niezbędne parametry infrastruktury kolejowej dla przewozów pasażerskich i towarowych.

IGTL podkreśla również, że programy kolejowe to inwestycje w rozwój gospodarczy, bezpieczeństwo i poprawę jakości życia obywateli. Obecnie około 40% Polaków dotkniętych jest w większym lub mniejszym stopniu problemem wykluczenia komunikacyjnego. Kolej musi mieć zapewnione stabilne środki również na działania inwestycyjne na sieci kolejowej poza siecią TEN-T i głównymi korytarzami, ponieważ to właśnie te linie – o teoretycznie marginalnym znaczeniu – są dla wielu mniejszych ośrodków regionalnych szansą na poprawę mobilności lokalnych społeczności.

Podobne artykuły