Po zaledwie dwóch dniach od uroczystej inauguracji, pierwszy nowoczesny elektryczny pociąg Coradia Stream wyprodukowany przez Alstom, a wprowadzony na trasę przez rumuńskiego przewoźnika CFR Călători , musiał zostać wycofany z eksploatacji. W czwartek rano skład nie odjechał z Bukaresztu w kierunku Braszowa, co spowodowało spore zamieszanie na dworcu i w mediach.
Według oficjalnego komunikatu od firmy Alstom, problemy pojawiły się w momencie odłączenia pociągu od lokomotywy manewrowej, kiedy to na komputerze pokładowym zaczęły wyświetlać się błędy dotyczące niektórych funkcji. Choć pociąg jest w pełni sprawny technicznie, priorytetem producenta pozostaje bezpieczeństwo pasażerów. W związku z tym zdecydowano się na czasowe wycofanie pociągu do zajezdni w Grivița w celu przeprowadzenia dodatkowych testów i potwierdzenia pełnej funkcjonalności systemów.
Nasze zespoły są w pełni zmobilizowane, aby zidentyfikować przyczyny problemu i wdrożyć odpowiednie rozwiązania. Naszym celem jest jak najszybsze przywrócenie pociągu do ruchu oraz dotrzymanie zobowiązań wobec pasażerów – zapewniają przedstawiciele Alstom.
Czwartkowy incydent wywołał falę krytyki w kierunku (ARF Rumuński Zarząd Kolei) oraz CFR Călători. Obie instytucje unikały komentarza, co dodatkowo spotęgowało napięcie. Podróżni zostali przekierowani na kolejny pociąg odjeżdżający 30 minut później, jednak sytuacja wywołała frustrację, zwłaszcza w kontekście szeroko promowanej wcześniejszej inauguracji z udziałem premiera Rumunii i ministra transportu.
Na niekorzyść operatora, w tym samym czasie trudne warunki pogodowe – śnieg i silny wiatr – zakłócały ruch na innych odcinkach tras kolejowych. Między Toplița a Gălăuțaș pociągi w ogóle nie kursowały, a w stacji Sinaia wystąpiły problemy z napięciem w sieci trakcyjnej.
Pociąg Coradia Stream jest jednym z 37 składów zamówionych przez ARF w marcu 2022 roku. Model ten, wyprodukowany przez Alstom Ferroviaria, ma stanowić nową jakość w rumuńskim transporcie kolejowym. Do momentu dostarczenia kolejnych jednostek, CFR Călători nie posiada zapasowych składów, co dodatkowo zwiększa presję na szybkie rozwiązanie obecnych problemów technicznych.

