W poniedziałek, w godzinach południowych, pasażerowie pociągu TLK „Wyczółkowski” relacji Lublin-Szczecin doświadczyli nieoczekiwanego zdarzenia. Podczas przejazdu przez Dolny Śląsk, skład nieoczekiwanie ominął stację Środa Śląska, znajdującą się pod Wrocławiem. Zaskoczeni pasażerowie, w liczbie około 30 osób, rozpoczęli poszukiwania konduktora w celu wyjaśnienia sytuacji, co wywołało zamieszanie i niepokój.
Nieplanowany postój i reakcja podróżnych
Pociąg, po ominięciu planowanej stacji, zatrzymał się kilka kilometrów dalej. W trakcie nieplanowanego postoju, podróżni nie otrzymali żadnych informacji na temat przyczyn zdarzenia.
Dopiero po chwili, w małym miasteczku Malczyce, pasażerowie usłyszeli pierwszy oficjalny komunikat, informujący o możliwym 120-minutowym opóźnieniu z powodu konieczności przeprowadzenia dochodzenia przez specjalnie powołaną komisję.
Wyjaśnienie sytuacji
Rzecznik PKP PLK, Radosław Śledziński, przekazał, że przyczyny incydentu są wyjaśniane przez komisję dochodzeniową.
Wstępne ustalenia wskazują na prawidłowe oznakowanie i sygnalizację semaforową. Po krótkim przestoju i zmianie maszynisty, pociąg kontynuował podróż.
Dla ułatwienia pasażerom dotarcia do Środy Śląskiej, zorganizowano przejazd pociągiem Kolei Dolnośląskich, honorując bilety oraz zapewniając poczęstunek.

