České dráhy ogłosiły kolejny przetarg na zakup nowego taboru kolejowego. Tym razem chodzi o zakup dwusystemowych elektrycznych zespołów trakcyjnych.
W opublikowanym dzisiaj przetargu, Koleje Czeskie chcą kupić do 47 nowych elektrycznych zespołów trakcyjnych. Mają to być pojazdy krótkie, dwuczłonowe, które pomieszczą około 140 pasażerów. Przewoźnik chce podpisać umowę ramową, w ramach której będą zlecane produkcje pojazdów na podstawie umów wykonawczych.
Pojazdy mają być dwusystemowe, obsługujące systemy 25kV 50 Hz AC oraz 3kV DC. Jednostki rozpędzą się do prędkości 160 km/h. Koleje Czeskie szacują, że wartość zamówienia opiewać może na kwotę 8,4 mld czeskich koron, tj. blisko 1,7 mld zł. Warto dodać, że Koleje Czeskie zakładają zawarcie również wieloletniej umowy na utrzymanie dostarczonych pojazdów.
To kolejny w ostatnim czasie przetarg Kolei Czeskich na zakup nowego taboru. Prowadzone jest obecnie postępowanie na zakup bateryjnych zespołów trakcyjnych, piętrowych EZT-ów dla prowadzenia ruchu praskiego ruchu aglomeracyjnego oraz 60 EZT-ów dostosowanych do prędkości 200 km/h. Przed ogłoszeniem przetargu na zakup szybkich pociągów, Czesi kontaktowali się z polskimi producentami. Ogólnie rzecz biorąc czeski rynek jest ciekawy dla polskich producentów, którzy w przeszłości wykazywali już zainteresowanie przetargami, a nawet i wygrywali ogromne kontrakty. Przykładem z ostatnich lat może być Pesa Bydgoszcz, która ma podpisaną umowę ramową w ramach której dostarczyć może do Czech nawet i 160 spalinowych zespołów trakcyjnych. Obecnie zakontraktowany jest zakup 66 SZT-ów, a wartość umów przekroczyła 1 mld zł. Pesa w przetargu tym rywalizowała z Newagiem.
Pozostając przy Pesie Bydgoszcz, warto wskazać, że bydgoski producent ma homologowany pojazd, który mieści się w kręgu zainteresowania Czechów w ogłoszonym przetargu na zakup do 47 EZT-ów. Chodzi o dwuczłonowe i dwusystemowe pociągi PESA654, które jeżdżą już w barwach RegioJet – więcej informacji.

