Marszałek Województwa Mazowieckiego Adam Struzik udzielił odpowiedzi na interwencję posłanki Pauliny Matysiak (Razem) w sprawie funkcjonowania przewozów autobusowych dowożących pasażerów do pociągów na terenie województwa.
Mazowsze od 1 stycznia br. finansuje funkcjonowanie 10 linii autobusowych subregionach: radomskim, ciechanowskim i siedlecko-ostrołęckim. Samorząd wojewódzki uruchomił linie, które zostały ujęte w Planie zrównoważonego rozwoju publicznego transportu zbiorowego dla Województwa Mazowieckiego. Samorząd podjął decyzję o ich uruchomieniu w wyniku przeprowadzonej przez Politechnikę Krakowską aktualizacji modelu transportowego województwa.
Zostały wówczas wskazane obszary wykluczenia komunikacyjnego, w których wykazywano niską sieć połączeń autobusowych. Następnie przedmiotowy zakres oraz częstotliwość były uzgadniane z jednostkami samorządów lokalnych – wyjaśnił marszałek Adam Struzik w piśmie do poseł Pauliny Matysiak.
Największe zapotrzebowanie na takie przewozy pojawia się od poniedziałku do piątku w godzinach dojazdów do i z pracy lub szkoły. I wtedy jeździ najwięcej autobusów. Na części przystanków pojazdy jednak nie stają, gdyż nie wszystkie mają uregulowaną sytuację formalno-prawną.
Na razie oddzielny bilet
Póki co pasażerowie nie mogą kupić jednego biletu na przejazd autobusem i pociągiem Kolei Mazowieckich. Choć rozkłady jazdy transportu drogowego są dostosowane do rozkładów jazdy pociągów KM. Marszałek Struzik tłumaczy, że wynika to z racji tego, iż województwo realizuje na razie tylko program pilotażowy. I jeśli linie dowozowe wejdą na stałe do oferty transportowej województwa, to wróci sprawa wspólnego biletu na pociąg i autobus.
W podsumowaniu marszałek zapewnia, że samorząd województwa mazowieckiego przykłada wielką wagę do walki z wykluczeniem komunikacyjnym.

