Na stacji w Koluszkach wybuchł pożar w pociągu PKP Intercity relacji Wrocław–Białystok. Nie był on bardzo groźny i ogień ugasili pracownicy kolei jeszcze przed przybyciem strażaków. Trzech kolejarzy trafiło jednak do szpitala, gdyż nawdychali się dymu.
Do zdarzenia doszło w czasie, gdy pociąg relacji Wrocław-Białystok stał przy peronie na stacji w Koluszkach. Ogień pojawił się w podwoziu pociągu, gdyż najpewniej doszło tam do zwarcia instalacji elektrycznej. Z relacji świadków wynika, że trójka kolejarzy: maszynista, kierownik pociągu oraz konduktorka od razu przystąpili do gaszenia ognia przy użyciu gaśnic. I szybko opanowali oraz ugasili ogień, zanim na miejscu zjawili się strażacy. Jednocześnie kolejarze ewakuowali bezpiecznie około 200 pasażerów, którzy podróżowali pociągiem. Nikt z pasażerów nie ucierpiał, ale za to kolejarze, którzy gasili ogień, nawdychali się dymu. Skarżyli się potem na złe samopoczucie i dlatego trafili do szpitala. Stan ich zdrowia jest na szczęście dobry.
Pasażerowie przesiedli się do innego pociągu, a strażacy dokładnie sprawdzili zatrzymany skład. Nie stwierdzili ognia, a teraz specjaliści zajmą się ustalaniem przyczyn wybuchu pożaru.

