Strona główna » Wiadomości » Popularne wąskotorówki

Popularne wąskotorówki

Redakcja

Prawie milion osób przewiozły w tamtym roku kolejki wąskotorowe. I przestają już być tylko atrakcją turystyczną.

Z danych Urzędu Transportu Kolejowego wynika, że w ub. roku wąskotorówki przewiozły blisko 948 tys. pasażerów, podczas gdy w 2015 roku było ich 761 tys., a w 2014 roku tylko 589 tys. Jeśli więc i w tym roku tendencje wzrostowe będą zachowane, to liczba pasażerów powinna wzrosnąć o kolejne około 180 tys. Wszystko niemal będzie oczywiście zależało od rezultatów sezonu wakacyjnego, gdyż wtedy generowany jest największy ruch na sennych z reguły liniach.

Jeśli spojrzymy na ten rynek terytorialnie, to najwięcej pasażerów korzysta z kolei wąskotorowych w województwach: wielkopolskim – 269 tys., zachodniopomorskim – 167 tys., podkarpackim -145 tys. oraz kujawsko-pomorskie – 113 tys.

Natomiast wśród licencjonowanych przewoźników, których jest 23, największy udział w rynku ma Nadmorska Kolej Wąskotorowa (rewalska) – 16,8%, wyprzedzając Kolej Parkową Maltanka w Poznaniu – 15,1%, Bieszczadzką Kolejkę Leśną – 13,8%, Żnińską Kolej Powiatową – 11,9%, Pleszewską Kolej Wąskotorową – 10,1,% i Żuławską Kolej Wąskotorową – 6,8%. Te sześć największych kolei przewiozło prawie 75% wszystkich pasażerów.

 

Jak finansować?

UTK zwraca uwagę, że na specyfikę niektórych przewoźników, choć generalnie kolejki korzystają z zainteresowania pasażerów, bo jeżdżą przez atrakcyjne przyrodniczo tereny. Ale już poznańska Maltanka to kolejka miejska, a w Pleszewie mamy przykład jedynego przewoźnika, który działa cały rok, wożąc ludzi nie tylko w celach turystycznych, gdyż podróżni byli dowożeni z centrum miasta do oddalonego dworca kolei normalnotorowej.

UTK zwraca uwagę, że „w wielu przypadkach liczba pasażerów kolei wąskotorowej jest zbyt mała, by zagwarantować środki na właściwe utrzymanie infrastruktury i pojazdów. Istnienie kolei wąskotorowych jest uzależnione od źródeł dodatkowego finansowania”. W lepszej sytuacji są te podmioty, które prowadzą samorządy (jak dwie kolejki o największej liczbie pasażerów), bo to oznacza łatwiejszy dostęp do dotacji, „ale również większe możliwości organizacji przedsięwzięć towarzyszących, szczególnie istotnych w przypadku kolei, których położenie geograficzne nie zapewnia dużego potoku podróżnych”.

Urząd zwraca też uwagę na to, że wzrost podróżnych jeżdżących wąskotorówkami wpisują się w ogólny trend wzrostu popularności kolei, zwłaszcza w celach turystycznych. Nie można też zapominać, że takie małe pociągi to nie tylko atrakcja turystyczna, ale i dziedzictwo kultury, „zapewniające możliwość podróży wyjątkowym, historycznym taborem w miejscach o szczególnych walorach przyrodniczych i historycznych”. To również pomniki dawnej myśli technicznej, inżynierskiej.

 

Kolejka kolejce nierówna

Z raportu UTK wynika, że cechą charakterystyczną polskich wąskotorówek jest ich bardzo duże zróżnicowanie pod względem długości tras. W 2016 roku największą pracę eksploatacyjną wykonały koleje wąskotorowe w województwach wielkopolskim, zachodniopomorskim oraz podkarpackim. Urząd wyjaśnia, że stosunek wskaźnika pracy eksploatacyjnej do liczby uruchamianych pociągów jest istotny ze względu na koszty ponoszone przez organizatorów przewozów wąskotorowych przy dłuższych przejazdach. Bo na dłuższych odcinkach uruchamia się niską liczbę pociągów w porównaniu do kursujących na odcinkach do kilku kilometrów.

W latach 2014-2016 łączna długość linii o wąskim rozstawie szyn (do 1000 mm) wyniosła 649 km, ale w tamtym roku eksploatowano tylko 395 km, bo wiele odcinków jest w złym stanie technicznym.

Najwięcej linii wąskotorowych znajduje się w województwie mazowieckim – ponad 105 km, jednak w 2016 r. eksploatowane było jedynie 33 km. Najdłuższą infrastrukturę posiada Piaseczyńska Kolej Wąskotorowa – 72 km, ale obecnie eksploatowane jest tylko na niewielkim odcinku 15 km. Z kolei najkrótszą koleją wąskotorową jest Parkowa Kolej w Chorzowie – tylko 1,2 km.

Natomiast najdłuższą czynną infrastrukturę posiadały w 2016 roku: Przeworska Kolej Wąskotorowa – 46 km (z jedynym w Polsce tunelem dla kolei wąskotorowych w Szklarach o długości 602 m), Żuławska Kolej Wąskotorowa – 36 km i Bieszczadzka Kolej Leśna – 33 km. O tym, jakie są problemy z utrzymanie infrastruktury świadczy przykład Kolei Rogowskiej, gdzie długość czynnej infrastruktury zmniejszyła się z 49 km do 27 km.

Krajobraz naszych kolejek też się zmienia, niektóre zawiesiły działalność w ostatnich latach, inne ją wznowiły. Dużo zależy tu od aktywności lokalnych władz i stowarzyszeń.

Podobne artykuły