Zarząd Województwa Podkarpackiego przyjął projekt stanowiska do Ministerstwa Infrastruktury w sprawie zwiększenia środków, jakie region otrzymuje z Funduszu Kolejowego.
Chodzi o tę część Funduszu Kolejowego, jaką Podkarpacie dostaje z przeznaczeniem na zakup, modernizację oraz naprawy pojazdów kolejowych. Zarząd województwa wskazuje, że rocznie jest to kwota zaledwie 6,9 mln zł. Zaledwie, gdyż te pieniądze pokrywają jedynie 13% kosztów niezbędnych napraw taboru kolejowego.
Władze regionu argumentują, że dotacja z Funduszu Kolejowego powinna być znacznie wyższa choćby ze względu na inflację oraz rosnące ceny energii. Ponadto na województwo podkarpackie, jako organizatora regionalnych pasażerskich przewozów kolejowych, spada obowiązek sfinansowania prac w celu dostosowania taboru do unijnych regulacji. A są to dla budżetu regionu znaczne koszty.
W związku z tym niezbędne jest zwiększenie i waloryzacja środków. Zresztą nie tylko dla województwa podkarpackiego, ale i dla innych samorządów, które są w podobnej sytuacji. I też potrzebują więcej pieniędzy na właściwie utrzymanie i modernizację taboru, a tym samym na zapewnienie mieszkańcom dostępu do bezpiecznego oraz sprawnego transportu kolejowego.
Jeśli rząd nie zwiększy puli pieniędzy na Fundusz Kolejowy z przeznaczeniem na dotacje dla samorządów wojewódzkich, to biedniejsze regiony, takie jak Podkarpacie, staną przed nie lada dylematem. Czy ograniczać działalność kolei na swoim ternie, czy też finansować te zadania kosztem innych ważnych obszarów, takich jak drogi, czy edukacja oraz ochrona zdrowia.
Projekt stanowiska trafi teraz pod obrady Sejmiku Województwa Podkarpackiego. Po jego uchwaleniu, dokument trafi do ministra infrastruktury Dariusza Klimczaka.
W tym roku Podkarpacie wyda na funkcjonowanie regionalnych przewozów kolejowych około 194 mln zł. To około 7% wszystkich wydatków budżetowych województwa.

