Podczas XXIV Parady Parowozów w Wolsztynie zaprezentowało się 10 zabytkowych lokomotyw z Polski, Niemiec i Czech. Tegoroczna impreza był wyjątkowa, bo odbywała się 110 lat od momentu uruchomienia parowozowni w Wolsztynie.
Tysiące widzów podziwiały kilka wolsztyńskich parowozów: OI49-59 i Pt47-65, jak również pojazdy ze skansenu w Chabówce (OKz32-2 i TKt48-191), parowóz TKt48-18 z Muzeum Przemysłu i Kolejnictwa na Śląsku, a także pojazd marki TKh05353 z Klubu Sympatyków Kolei we Wrocławiu. Do Wolsztyna przyjechały też parowozy z Czech i Niemiec, w tym pojazd o symbolu 18 201, który jest obecnie najszybszym obecnie eksploatowanym parowozem na świecie.
Marek Pobiedziński z Gdańska mówi, że na nim największe wrażenie sprawił parowóz Ok1-359, który Niemcy wybudowali równo 100 lat temu. – Jak mówił nam pracownik parowozowni, Ok1-359 to pojazd, który kiedyś były nazywane najdoskonalszymi konstrukcjami kolejowymi w Prusach. Ale najważniejsze, że jest to najstarszy parowów w Polsce będącym nieprzerwanie w eksploatacji – stwierdził Pobiedziński.
Rodzina Karoliny Kwiatkowskiej przyjechała na Parowozjadę już trzeci raz. I jak opowiada pani Karolina na wszystkich największe wrażenie robi zawsze parada maszyn. – Najfajniej jest jak lokomotywy puszczają parę – mówi Andrzej, 14 letni syn pani Karoliny. – A potem wszyscy jedziemy na krótką wycieczkę pociągiem ciągniętym prze parowóz – dodaje jego siostra Monika.
W sobotę specjalne pociągi jeździły z Wolsztyna do Rakoniewic, Stefanowi i miejscowości Nowawieś Mochy.
Organizatorem tegorocznej parady była po raz pierwszy Parowozownia Wolsztyn – Instytucja Kultury Samorządu Województwa Wielkopolskiego. Wszystkie pojazdy przekazała do tej instytucji PKP Cargo, poprzedni właściciel parowozowni.
Ale miłośnicy starych parowych lokomotyw będą mogli od 15 jeździć regularnymi pociągami z Wolsztyna. Do Leszna będą jeździły od poniedziałku do piątku dwie pary pociągów, a w do Poznania także dwie pary, ale tylko w soboty.

