Strona główna » Wiadomości » Odbudowa linii kolejowej nr 103 za droga

Odbudowa linii kolejowej nr 103 za droga

Redakcja
Fot. Lokalna Kolej Drezynowa w Regulicach

Społecznicy i samorządy zabiegają o rewitalizację linii kolejowej nr 103. Ministerstwo Infrastruktury twierdzi, że inwestycja leży w gestii samorządu województwa małopolskiego i wylicza jej koszt na niebagatelną kwotę 850 mln zł. Samorząd odpowiada, że odbudowa leży w gestii rządu. Czy to oznacza koniec marzeń o wznowieniu ruchu na tej trasie?

 

Zabiegi różnych środowisk o rewitalizację linii kolejowej nr 103 Trzebinia – Wadowice – przez Alwernię i Spytkowice – trwają już długi czas, ale w tamtym roku przybrały bardziej zorganizowany charakter. W Wadowicach powstała „Koalicja 103”, która zrzesza samorządy, organizacje społeczne i przedsiębiorców. Koalicja przygotowała wiosną ub. roku petycję do ministra infrastruktury w sprawie odbudowy linii kolejowej nr 103. Dokument finalnie trafił także do sejmowej Komisji Infrastruktury, PKP Polskich Linii Kolejowych oraz do Urzędu Marszałkowskiego Województwa Małopolskiego i Sejmiku Województwa Małopolskiego. Pod petycją podpisało się ponad 3,5 tys. osób, co świadczy o sporym zainteresowaniu sprawą ze strony mieszkańców. Ministerstwo Infrastruktury odpowiedziało na petycję i z treści listu wiceministra Piotra Malepszaka wynika, że odbudowa linii kolejowej nr 103 jest za droga. I że nie zrobią tego PKP Polskie Linie Kolejowe.

Setki milionów

Droga kolejowa z Trzebini do Wadowic nie znalazła się w Krajowym Programie Kolejowym. Jednak PKP PLK prowadzą prace nad studium wykonalności kolejowych inwestycji w Małopolsce i na tej liście jest także potencjalna odbudowa trasy nr 103. Odbudowa linii kolejowej nr 103 za droga – tak można tez podsumować stanowisko resortu.

Wiceminister Piotr Malepszak podał wyliczenia PKP PLK, z których wynika, że rewitalizacja około 37-kilometrowej trasy oznacza koszty na poziomie aż 850 mln zł. Koszt jest ogromny, a to dlatego, że należałoby odbudować całą infrastrukturę torową, sieć trakcyjną, obiekty inżynieryjne oraz urządzenia sterowania ruchem kolejowym i systemy bezpieczeństwa na przejazdach. Zdaniem resortu infrastruktury linia powinna być dostosowana do prędkości pociągów pasażerskich 120 km/h.

Linia nr 103 znalazła się co prawda na liście zamierzeń inwestycyjnych PKP PLK na lata 2021-2030, z perspektywą do roku 2040 jako trasa o znaczeniu regionalnym. I jej odbudowa będzie uzależniona od pozyskania środków finansowych. Ponadto resort stoi na stanowisku, że ta trasa ma znaczenie regionalne i to województwo małopolskie powinno zadbać o jej rewitalizację.

Samorząd nie ma środków

Urząd Marszałkowski Województwa Małopolskiego twierdzi jednak, że nie jest w stanie wygospodarować środków na odbudowę linii kolejowej nr 103. Zdaniem samorządu ten projekt leży w gestii PKP PLK, gdyż to zarządca infrastruktury – zgodnie z prawem – ma obowiązek dbania o sieć kolejową.

UMWM przywołuje także apel radnych Sejmiku Województwa Małopolskiego, którzy we wrześniu 2025 roku przekazali do rządu i PKP PLK listę zadań inwestycyjnych na kolei w regionie małopolskim, które należy pilni wykonać. I na tej liście jest także linia kolejowa nr 103. Apel jest formą działań lobbingowych na rzecz realizacji w Małopolsce ważnych inwestycji kolejowych.

Tak więc na razie jesteśmy świadkami przerzucania tematu z PKP PLK na samorząd i odwrotnie. Być może sprawę pchną do przodu prace nad Zintegrowaną Siecią Kolejową i Horyzontalnym Rozkładem Jazdy – jeśli te dokumenty wskażą na to, że odbudowa połączeń kolejowych na linii nr 103 jest konieczna. Przede wszystkim ze względu na konieczność zbudowania spójnej sieci kolejowej. Prace nad tymi strategicznymi dokumentami potrwają jeszcze kilka lat. I jeśli rzeczywiście trasa z Wadowic do Trzebini znajdzie się na liście koniecznych inwestycji, to znajdą się i środki na wykonanie rewitalizacji lk 103. Ta droga też nie daje jednak gwarancji na sukces w realizacji postulatów „Koalicji 103”.

Trasa zamknięta od lat

Linia kolejowa nr 103 łączyła pierwotnie Trzebinię z Wadowicami i Skawcami, ale ten ostatni był zamknięty w 1988 roku z racji budowy zapory wodnej w Świnnej Porębie. Ostatnie pociągi jechały od Trzebini do Wadowic w 2002 roku. Potem linia ulegała stopniowej degradacji, tory na niektórych  odcinkach były demontowane lub zwyczajnie rozkradane przez złomiarzy.

Obecnie kolej wykorzystuje tylko około sześciokilometrowy fragment do prowadzenia ruchu towarowego z pobliskich kopalń surowców budowlanych. Sezonowo uruchamiane są także turystyczne przejazdy drezyn.

Na pewno odbudowa linii nr 103 ma sens społeczny i gospodarczy. Przykłady otwartych na nowo tras kolejowych w innych regionach pokazują, że ludzie szybko wracają na kolej i przewozy cieszą się dużą frekwencją. Zważywszy na potencjał demograficzny terenów wzdłuż lk 103 można być pewnym, że i w tym przypadku byłoby podobnie. Na razie jednak odbudowa trasy Wadowice-Trzebinia przegrywa z twardymi realiami ekonomicznymi.

Podobne artykuły