Strona główna » Wiadomości » Na LHS będzie więcej mijanek

Na LHS będzie więcej mijanek

Na LHS będzie więcej mijanek

Krzysztof Losz
Fot. PKP LHS

Budowa drugiego toru na linii LHS i jej elektryfikacja to projekty nieopłacalne. Wystarczy, że PKP LHS zadba o zwiększenie przepustowości szerokie toru, który łączy Polskę z Ukrainą – takie jest stanowisko Ministerstwa Infrastruktury. Podejście MI krytykują posłowie Prawa i Sprawiedliwości.

 

Na LHS będzie więcej mijanek. Parlamentarzyści PiS Michał Moskal i Dariusz Stefaniuk skierowali interpelację do resortu infrastruktury w sprawie przebudowy Linii Hutniczej Szerokotorowej (linia nr 65) na całej prawie 400-kilometrowej trasie – od granicy z Ukrainą pod Hrubieszowem do terminala w Sławkowie koło Będzina. Posłowie uważają, że błędem jest odstąpienie od budowy drugiego toru na LHS i elektryfikacja całej linii, zwłaszcza w kontekście sytuacji na Ukrainie, która elektryfikują swoją linię łączącą się z LHS..

Tymczasem ostatnie wydarzenia geopolityczne, w szczególności negocjacje dotyczące umowy surowcowej między prezydentem USA Donaldem Trumpem a Ukrainą, wskazują na potencjalny znaczący wzrost transportu krytycznych surowców, takich jak lit, tytan, nikiel czy grafit, przez terytorium Polski. Umowa ta, której szczegóły były omawiane w lutym 2025 roku, zakłada udostępnienie 50% przychodów z ukraińskich zasobów naturalnych w zamian za wsparcie USA, co może skutkować zwiększonym zapotrzebowaniem na zdolności przewozowe LHS. Bez inwestycji w elektryfikację i zwiększenie przepustowości linii, Polska może nie być w stanie sprostać rosnącemu zapotrzebowaniu na transport, co ograniczy korzyści gospodarcze płynące z tej umowy, szczególnie dla regionu lubelskiego, przez który przebiega LHS – napisali posłowie Michał Moskal i Dariusz Stefaniuk.

Wskazali oni także, iż region lubelski, dzięki bliskości granicy z Ukrainą i strategicznemu położeniu LHS, ma szansę stać się kluczowym węzłem logistycznym w Europie Wschodniej.

Modernizacja linii mogłaby przyczynić się do tworzenia nowych miejsc pracy, rozwoju lokalnych przedsiębiorstw oraz zwiększenia wpływów podatkowych, wzmacniając gospodarkę województwa lubelskiego. Brak ambitnych inwestycji w LHS może jednak zaprzepaścić tę szansę, szczególnie w obliczu rosnącej konkurencji ze strony innych korytarzy transportowych, takich jak Międzynarodowy Transkaspijski Korytarz Transportowy – uważają posłowie PiS.

Budowa drugiego toru jest zbędna

Na LHS będzie więcej mijanek. W obszernej odpowiedzi na interpelację, wiceminister infrastruktury Piotr Malepszak poinformował posłów PiS, że nierealna jest zarówno budowa drugiego toru na LHS, jak i jej elektryfikacja. Te projekty były poddane bardzo dokładnym analizom i badaniom ze strony samej PKP LHS oraz ekspertów zewnętrznych. Raport pokazał, że wskazane inwestycje będą nieopłacalne. Tym bardziej, że PKP LHS nie ma szans na otrzymanie dotacji unijnej na taką inwestycję. UE nie wspiera bowiem inwestycji na liniach o rozstawie szyn 1520 mm.

W każdym z wariantów przedsięwzięcie miało ujemną stopę zwrotu i ujemną wartość zdyskontowanych przepływów pieniężnych, co było spowodowane potrzebą dużych nakładów inwestycyjnych i perspektywą braku wzrostu popytowego (brak generowania dodatkowych przychodów). Dodatkowo elektryfikacja, oprócz budowy sieci trakcyjnej, wymusiłaby także bardzo kosztowną wymianę całego taboru kolejowego. W konsekwencji nakłady wykraczałyby daleko poza możliwości finansowe PKP LHS sp. z o.o. W tym kontekście rekomendacje wypływające z ww. raportu były jednoznacznie negatywne – stwierdził Piotr Malepszak.

Wiceminister dodał, że odpada również wariant elektryfikacji LHS w układzie jednotorowym. Niesie to bowiem za sobą ryzyko czasowego wyłączenia ruchu kolejowego w sytuacji awarii lub uszkodzenia sieci trakcyjnej. Tak więc stosowanie trakcji spalinowej jest bezpieczniejsze zwłaszcza w kontekście wojny Rosji z Ukrainą.

Przepustowość o siele wyższa

Na LHS będzie więcej mijanek. Piotr Malepszak napisał w odpowiedzi na interpelację, że PKP LHS podjęła działania w celu zwiększenia przepustowości i już teraz linia nr 65 może obsłużyć 7-8 par pociągów na dobę. Rocznie daje to przewozy na poziomie 14,5 mln ton ładunków, a tymczasem spółka w najlepszym okresie przewiozła około 10,8 mln ton towarów.

Ponadto PKP LHS prowadzi kolejne inwestycje, które spowodują wzrost przepustowości linii z Hrubieszowa do Sławkowa. Trwa budowa Lokalnych Centrów Sterowania Sędziszów oraz Wola Baranowska, które obsłużą ruch pociągów także na mijankach. Realizacja tych zadań przekroczy kwotę 328 mln zł.

Budowy LCS oznacza bowiem budowę urządzeń sterowania ruchem kolejowym (srk) zarządzanych cyfrowo wraz z dobudową torów oraz infrastruktury towarzyszącej.

Pełna modernizacja w zakresie infrastruktury szlakowej oraz towarzyszącej rozbudowy układu torowego pozwoli PKP LHS w krótkim czasie na zwiększenie przepustowości i w efekcie podwojenie aktualnej zdolności przewozowej umożliwiając przewóz do 24 mln ton ładunków rocznie, czyli mniej więcej tyle ile towarów przejeżdża aktualnie przez wszystkie kolejowe przejścia graniczne z Ukrainą – informuje Piotr Maleszak, wiceminister infrastruktury.

I dodaje, że zaplanowana budowa dodatkowych 9 mijanek oraz 3 stacji kolejowych jest rozwiązaniem zdecydowanie tańszym niż budowa drugiego toru na całej długości LHS.

LHS bez szans na rozwój

Posłowie PiS nie kryją niezadowolenia z odpowiedzi, jaką otrzymali o wiceministra Malepszaka. Twierdzą, że resort infrastruktury nie przedstawiło żadnej spójnej wizji rozwoju LHS.

Zaskakuje, z jaką łatwością resort zbywa konieczność modernizacji, opierając się wyłącznie na wybranych, starych ekspertyzach i nie prezentując żadnych konkretnych wyliczeń ani alternatyw. Odpowiedź Ministerstwa jedynie potwierdza, że brak jest woli i planu rozwoju tej kluczowej linii – komentuje poseł Michał Moskal.

Jego zdaniem potrzebujemy odważnych decyzji w sprawie linii nr 65, a nie kolejnych analiz, które są tylko wymówką dla braku działania. Moskal uważa, że ograniczenie modernizacji LHS do mijanek i budowy LCS nie rozwiązuje problemu braku drugiego toru ani nie odpowiada na przyszłe wyzwania wzmożonego ruchu towarowego.

Ministerstwo okopuje się na pozycjach minimalnych; wybiera najtańsze, najprostsze rozwiązania, które nie przyniosą trwałej zmiany ani przewagi konkurencyjnej dla polskiej kolei. To klasyczne działanie na przeczekanie, a nie na przyszłość – mówi poseł Michał Moskal.

Parlamentarzysta uważa ponadto, że decyzje resortu wobec rozbudowy LHS to kolejny przykład, kiedy minister infrastruktury Dariusz Klimczak traktuje „ścianę wschodnią” jako region „niegodny wielkich inwestycji infrastrukturalnych”. A tymczasem nowoczesna kolej byłaby impulsem rozwojowym Lubelszczyzny. Na rozbudowie LHS skorzystałyby bowiem lokalne społeczności, przedsiębiorstwa oraz branża logistyczna. Taka inwestycja służyłaby także umacnianiu pozycji gospodarczej Polski i przyszłości naszej kolei na arenie międzynarodowej.

Podobne artykuły