Górnośląsko-Zagłębiowska Metropolia apeluje do rządu o zabezpieczenie funduszy na budowę kolei metropolitarnej w centralnej części regionu.
Apel znalazł się w liście, jaki przewodniczący zarządu GZM Kazimierz Karolczak wysłał do ministra infrastruktury Andrzeja Adamczyka i prezesa PKP Polskich Linii Kolejowych Ireneusza Merchela. Władze metropolii uważają, że pieniądze potrzebne na zrealizowanie tej inwestycji mogą pochodzić z oszczędności przy przetargach na inne projekty kolejowe.
Regionowi śląskiemu zależy na zmodernizowaniu całej magistrali kolejowej E65 na terenie metropolii, w tym także kluczowego odcinka Będzin – Katowice – Tychy. PKP PLK odkłada jego realizację na okres po 2021 roku, co oznacza też opóźnienie tworzenia przez GZM Śląskiej Kolei Metropolitarnej, w oparciu o tabor Kolei Śląskich. Kolejarze tłumaczą, że na całą E65 nie mają pieniędzy, gdyż nie udało się pozyskać dodatkowych funduszy unijnych z programu CEF.
Ale władze metropolii wytknęły PKP PLK, że ma spore oszczędności na dotychczasowych przetargach, a ponadto w ub. roku spółka podpisała umowy w ramach Krajowego Programu Kolejowego na ponad 18,5 mld zł, podczas gdy plan przewidywał umowy na 29 mld zł, a kolejarze deklarowali, że jak będą oszczędności, to wtedy możliwe będzie sfinansowanie przebudowy trasy Będzin – Tychy.
„W związku z tym, że takie oszczędności się pojawiły, zwracamy się z apelem o realizację kręgosłupa kolei metropolitalnej, czyli dobudowę torów na odcinku Będzin – Katowice Ligota” – podkreślił w swoim piśmie Kazimierz Karolczak.
Bez tych dodatkowych torów tworzenie kolei metropolitarnej nie ma sensu, gdyż przepustowość trasy jest niewystarczająca. Górny Śląsk i Zagłębie potrzebują zaś sprawnego systemu komunikacji kolejowej, aby ograniczyć ruch samochodów w miastach.

