Jednym z kluczowych postulatów „Piątki dla kolejowego transportu towarowego” jest obniżenia kosztów dostępu do infrastruktury i energii trakcyjnej. Takie rozwiązanie uchroniłoby branżę przed kolejną podwyżką kosztów działalności.
Organizacje kolejowe alarmują, że przewozy towarowe systematycznie tracą udziały w rynku, a wielu przewoźników ma coraz większe trudności z utrzymaniem płynności. Jednocześnie sektor nie może korzystać z mechanizmów wsparcia przewidzianych dla gałęzi energochłonnych, mimo że kolej zużywa ogromne wolumeny energii elektrycznej i kursuje całą dobę. To dlatego, że prawo nie traktuje kolei jak branży energochłonnej – nie z racji marnotrawienia energii, ale z racji zużywania dużych ilości prądu w normalnej działalności gospodarczej.
Gdy ciężar kosztów zjeżdża na tory
W przypadku kolei same opłaty dostępu do infrastruktury oraz energii trakcyjnej przekraczają nawet jedną trzecią wszystkich kosztów realizacji przewozu. Obejmują nie tylko przejazd po wszystkich odcinkach linii kolejowych, lecz także postoje, manewry, dostęp do torów ładunkowych, terminali przeładunkowych i zaplecza technicznego. Koszty, niezależne od kondycji rynku, ograniczają elastyczność i pogarszają konkurencyjność przewoźników.
To w tym kontekście sygnatariusze inicjatywy — Fundacja ProKolej, Izba Gospodarcza Transportu Lądowego, Railway Business Forum, Stowarzyszenie „Wagony Prywatne” oraz Związek Niezależnych Przewoźników Kolejowych — wspólnie opracowali projekt „Piątki dla kolejowego transportu towarowego”.Piątka
Dwa filary obniżek cen
Zgodnie z analizą przygotowaną przez Fundację ProKolej zmiany w cennikach opłat za dostęp do infrastruktury oraz energii trakcyjnej mogłyby obniżyć ceny usług o kilkanaście procent. To poziom, który w wielu przypadkach decyduje o rentowności kontraktów i możliwości przejęcia ładunków z dróg.
Kolej jest liderem, jeśli chodzi o elektryfikację, a mimo to przegrywa konkurencję z transportem drogowym napędzanym paliwami kopalnymi. Gros kosztów uruchomienia pociągu to opłaty doliczane do ceny energii – wyjaśnia dr Jakub Majewski, prezes Fundacji ProKolej.
Podobnym problemem jest pominięcie transportu kolejowego w definicji sektorów energochłonnych. Blokuje ono dostęp do taniej energii i systemu rekompensat, z którego korzystają inne branże o podobnym charakterze.
Fundacja podkreśla konieczność zniesienia opłaty mocowej i opłaty OZE, które są doliczane do kosztów energii trakcyjnej. Ich obecna konstrukcja obciąża kolej, mimo że jest stabilnym odbiorcą i oferuje przewozy o najniższej emisyjności – dodaje Jakub Majewski.
Fundacja wskazuje, że wymienione opłaty, które deklaratywnie wspierają ochronę środowiska, w praktyce przynoszą mu szkodę. Zamiast promować elektryfikację transportu przesuwają ładunki na niezeletryfikowany, wysokoemisyjny transport drogowy.
Wspólny głos branży i kierunek na przyszłość
Sygnatariusze „Piątki dla kolejowego transportu towarowego” podkreślają, że obniżenie kosztów to warunek odzyskania konkurencyjności całego sektora. To również narzędzie wspierające polskie porty, przedsiębiorstwa logistyczne, rynek pracy oraz gospodarkę opartą na energii odnawialnej, dostępnej niezależnie od bieżących kryzysów i koniunktury na rynku paliw.
Link do pełnej treści stanowiska: https://shorturl.at/xjaP0

