Katowice ogłosiły przetarg na budowę drugiego węzła przesiadkowego w mieście, a konkretnie dzielnicy Zawodzie.
Inwestycja ma kosztować ponad 64 mln zł. To drugi taki projekt w Katowicach – tydzień temu miasto ogłosiło przetarg na centrum przesiadkowe w dzielnicy Ligota. Wkrótce natomiast poznamy szczegóły trzeciego centrum w dzielnicy Brynów. Na budowę tych trzech obiektów Katowice pozyskały ponad 120 mln zł z funduszy unijnych.
– Zrealizowanie zaplanowanych działań w perspektywie najbliższych kilku lat przyniesie odczuwalną poprawę jakości życia poprzez możliwość bezpiecznego i sprawnego przemieszczania się po mieście z wykorzystaniem różnych rodzajów transportu, wzajemnie zintegrowanych i tworzących jednolity zrównoważony system. W Katowicach kładziemy nacisk na tzw. transport zrównoważony, którego zasadą jest dbanie o interesy wszystkich uczestników ruchu – pieszych, rowerzystów, osób korzystających z komunikacji publicznej, ale także kierowców – powiedział Marcin Krupa, prezydent Katowic.
Węzeł w Zawodziu będzie położony na prawym brzegu Rawy, między ulicami: Bagienną, Krakowską, Łączną i 1 Maja. Ma on obsłużyć połączenia: autobus – tramwaj – komunikacja indywidualna. Przetarg dotyczy budowy dworca, dwóch parkingów naziemnych dla samochodów, wiaty dla rowerów, peronów, miejsc postojowych dla autobusów i parkingów Kiss&Ride, oraz postoju dla taksówek. Będzie też zbudowany system informacji pasażerskiej. Termin składania ofert przetargowych mija 10 maja br., a zwycięzca postępowania będzie miał 22 miesiące na wywiązanie się z umowy.
– To dobra wiadomość dla mieszkańców, gdyż będą mogli korzystać z przesiadek pomiędzy środkami komunikacji publicznej oraz przesiadać się z samochodów na autobus czy pociąg. Budowa centrów przesiadkowych oznacza szereg korzyści. Najważniejsza z nich to możliwość szybkiego dojazdu do centrum miasta i zaoszczędzenia czasu oraz mniejsze koszty paliwa. Dodatkowo, węzły przesiadkowe staną się zachętą do korzystania z komunikacji publicznej, a co niemniej ważne, przyczyniają się do ograniczenia liczby pojazdów na drogach, co zmniejszy hałas i emisję spalin oraz korki – dodaje prezydent Krupa.

