Strona główna » Wiadomości » Czy miasto wykupi dworzec kolejowy w Sopocie?

Czy miasto wykupi dworzec kolejowy w Sopocie?

Redakcja
Fot. Urząd Miasta Sopotu

Miasto Sopot jest wyklucza przejęcia dworca kolejowego. Najlepszym sposobem byłoby wykupienie nieruchomości od syndyka, ale na pewno nie będzie to prosta operacja.

 

Sopocki dworzec kolejowy jest częścią Sopot Centrum, czyli centrum handlowego, którym zarządzała spółka Bałtycka Grupa Inwestycyjna (BGI). Zarządzała, gdyż sąd gospodarczy ogłosił upadłość przedsiębiorstwa i do firmy wkroczył syndyk. Jego zadaniem będzie sprzedaż majątku spółki, w tym także Sopot Centrum.

Dlatego radni z klubu Prawa i Sprawiedliwość Rady Miasta Sopotu wystąpili z projektem uchwały, która nakazywałyby władzom miasta podjęcie negocjacji z syndykiem na temat przejęcia dworca kolejowego. Przewodniczący klubu PiS w radzie Piotr Meler wyjaśnił, że chodzi o podjęcie przez miasto „działań rozpoznawczych”, czyli zebrania wszelkich informacji na temat stanu kolejowej nieruchomości. Radni PiS wskazują bowiem, że centrum handlowe z dworcem stanowi obiekt „o kluczowym znaczeniu dla funkcjonowania miasta w wymiarze komunikacyjnym, urbanistycznym i społecznym”. I miasto powinno dążyć do zdobycia „kontroli nad strategicznym obszarem”.

Magistrat Sopotu nie mówi nie pomysłowi przejęcia dworca, ale projekt uchwały został odrzucony jak bezprzedmiotowy. Ze względów formalno-prawnych. Chodzi bowiem o to, że – jak twierdzą miejscy prawnicy – samorząd nie może podjąć żadnych negocjacji z syndykiem. Prawo upadłościowe nakazuje bowiem syndykowi zbywanie majątku bankruta w drodze publicznych przetargów. Po to, aby uzyskać jak największą kwotę na zaspokojenie roszczeń wierzycieli, w pierwszej kolejności ewentualne zaległości płacowe wobec pracowników oraz składki na ZUS i podatki na rzecz Skarbu Państwa. Co prawda Sopot też jest wierzycielem BGI, ale to nie wpływa na tryb postępowania syndyka. Prawo nie pozwala na negocjowanie wierzycieli z syndykiem na temat wykupu jakichś nieruchomości poza trybem przetargowym.

Syndyk sprzedaje przedsiębiorstwo lub jego część w przetargu. W jaki sposób mielibyśmy negocjować z syndykiem? – stwierdził Michał Banacki, wiceprezydent Sopotu.

Długa procedura

Ponadto, okazuje się, że sprawa postepowania upadłościowego wobec BGI nie jest jeszcze ostatecznie przesądzona. Decyzja o ogłoszeniu upadłości BGI została bowiem zaskarżona i teraz trzeba czekać na orzeczenie sądu drugiej instancji. Dopiero po uprawomocnieniu orzeczenia syndyk powoła biegłych, którzy dokonają wyceny nieruchomości BGI. I wycena będzie podstawą do ogłoszenia przetargu na zbycie nieruchomości w Sopocie. Tak więc cała procedura może się jeszcze mocno wydłużyć.

Wydaje się, że miasto ma duże szanse na przejęcie samego dworca kolejowego. Wątpliwie, aby znalazł się chętny na przejęcie całej sopockiej nieruchomości, gdyż sama infrastruktura dworcowa nie jest atrakcyjna, nie za bardzo nadaje się do komercyjnego wykorzystania. Co innego część handlowo-gastronomiczna Sopot Centrum. Zdaniem ekspertów syndyk wydzieli elementy komercyjne, aby łatwiej sprzedać atrakcyjną mimo wszystko nieruchomość.

 

Podobne artykuły