Metro i autobusy przyłączyły się do strajku generalnego w Katalonii. Komunikacja miejska nie została jednak całkowicie wyłączona, a tylko znacznie ograniczono kursowanie autobusów w regionie i pociągów metra w Barcelonie.
W Katalonii rozpoczął się dzisiaj rano strajk generalny w proteście przeciwko działaniom policji i Gwardii Cywilnej, które przeszkodziły w przeprowadzeniu niedzielnego referendum niepodległościowego. Rząd centralny tłumaczył akcję sił porządkowych tym, że referendum zostało zorganizowane bezprawnie.
W strajku bierze udział wiele przedsiębiorstw, urzędów, a także szkół oraz komunikacja publiczna. Rano w Barcelonie kursowało 40% pociągów metra i około 30% autobusów, choć początkowo TMB, czyli zakład transportu publicznego, zapowiadał, że w trasy wyruszy tylko co warty autobus i pociąg. Ruch pasażerski jest i tak mniejszy z powodu strajku, więc mieszkańcy stolicy Katalonii nie odczuwają problemów komunikacyjnych.
Strajk w Katalonii spowodował też, że hiszpańskie koleje RENFE odwołały od dzisiaj do 9 października 151 pociągów w kierunku Barcelony i innych miast. Większe problemy notuje się na drogach, bo część tras została zablokowana przez strajkujących Katalończyków.

