Ponad 300 nieczynnych lokomotyw PKP CARGO trafiło do sprzedaży. Spółka pozbywa się taboru, którego nie będzie już użytkowała. Ponieważ w ofertach sprzedaży nie ma zastrzeżenia, że pojazdy muszą być zezłomowane, to przynajmniej część z nich może trafić na tory w barwach innych przewoźników.
PKP CARGO sprzedaje zbędne lokomotywy. Spółka czeka do 27 marca na oferty od potencjalnych nabywców 337 lokomotyw. Sprzedaż obejmuje zarówno pojazdy elektryczne, jak i spalinowe, do pracy liniowej, ale również manewrowej.
Według informacji zawartych na platformie zakupowej najwięcej lokomotyw wystawionych na sprzedaż stanowią elektrowozy ET-22 – jest ich 135. Popularne „byki” to najliczniejszy typ pojazdów w parku taborowym narodowego przewoźnika i przez dekady był to także najważniejszy „koń pociągowy” w segmencie przewozów towarowych na PKP.
Ponadto PKP CARGO planuje sprzedaż 68 elektrowozów towarowych ET41 oraz 42 pojazdy serii EU07-42. Ponadto ofertę sprzedażową uzupełniają elektrowozy i spalinowozy serii: ET42-8, ST44, ST45 oraz ST 46.
Poza tym, przedmiotem transakcji ma być również 60 spalinowych lokomotywy manewrowych. Najwięcej jest pojazdów serii SM42, bo 38 sztuk. Właściciela ma zmienić również 14 lokomotyw SM31 oraz pojedyncze egzemplarze SM30, SM48 oraz SM03.
Oferta PKP CARGO nie jest zaskoczeniem. Spółka od ubiegłego roku podejmuje intensywne działania w celu uporządkowania spraw związanych z majątkiem spółki. Chodzi także o sprzedaż taboru, który z racji znacznie mniejszych przewozów niż przed kilku laty jest już dla spółki zbędny. Ponadto lokomotywy wymagają wielomilionowych nakładów na przywrócenie ich do ruchu. Trzeba też zauważyć, że sprzedaż nieużywanego taboru to dla spółki zastrzyk gotówki, co też ma duże znaczenie w jej obecnej sytuacji.
Wcześniej, bo w lutym br., PKP poinformowało o zamiarze sprzedaży na złom ponad 2,8 tys. starych wagonów towarowych. Zgodę na takie działania wyraził zarząd PKP CARGO, ale potrzebna jest jeszcze akceptacja ze strony rady nadzorczej spółki. Za te wagony przewoźnik ma zainkasować 49,5 mln zł netto. Natomiast we wrześniu 2025 roku nasz narodowy przewoźnik towarowy sprzedał 6 tys. 696 sztuk wyeksploatowanych wagonów, które również trafiły na złom. Wartość zezłomowanego taboru przekroczyła 123 mln złotych netto.
Lokomotywy są znacznie droższe, tym bardziej, że wcale nie muszą trafić na złom. Po remoncie, wykonaniu przeglądów P5 (lub P4) elektrowozy lub spalinowozy mogą jeszcze trafić na tory i pracować na rzecz innych przewoźników. Wszystko zależy od tego, czy taka operacja będzie dla kupujących opłacalna.

