NaKolei.pl WiadomościTabor Zdrowe podejście do pociągów wodorowych. Jak wygląda koncepcja Stadlera?

Zdrowe podejście do pociągów wodorowych. Jak wygląda koncepcja Stadlera?

Adrian Izydorek
Fot. Railtechnologymagazine.com (ilustracyjne)

W Polsce znamy Stadlera głównie z elektrycznych zespołów trakcyjnych typu FLIRT. Jednak producent za naszą zachodnią granicą ma już zakontraktowane  umowy na dostawy pociągów bateryjnych a w USA także wodorowych. Jak wyglądają techniczne aspekty takich pojazdów? O tym mówił Arkadiusz Świerkot, Członek Zarządu Stadler Polska, podczas VIII Kongresu Rozwoju Transportu.

Pasażerowie w Polsce znają Stadlera przede wszystkim z pojazdów FLIRT różnych generacji, które możemy spotkać w barwach PKP Intercity, Kolei Mazowieckich, ŁKA i Kolei Śląskich. Stadler posiada zunifikowaną ofertę, którą może dopasować do potrzeb danego klienta m.in. w zależności od tego, czy pociąg ma służyć do obsługi połączeń regionalnych, czy dalekobieżnych.

Nie inaczej jest w przypadku pociągów z alternatywnymi źródłami zasilania: zarówno dla pociągów bateryjnych, jak i wodorowych bazą jest konstrukcja FLIRT.

Punktem wyjścia do budowy zeroemisyjnych pojazdów dla Stadlera jest elektryczny zespół trakcyjny – tłumaczył Arkadiusz Świerkot, Członek Zarządu Stadler Polska.

Stadler ma aktualnie dwie koncepcje produkcji taboru z alternatywnymi źródłami energii.

Napęd instalujemy albo w maszynowni bezpośrednio w pojeździe, albo budujemy specjalny wagon, który jest jeżdżącą elektrownią i tam instalujemy części napędu – tłumaczył Arkadiusz Świerkot.

Pierwszy sposób sprawdza się w przypadku pociągów bateryjnych – wtedy, jak tłumaczy Świerkot, jest miejsce na montaż baterii zarówno na dachu, jak i pod podłogą pojazdu. Drugi wariant dobrze pasuje do koncepcji pociągów wodorowych.  Jak on wygląda?

Schemat z zastosowaniem power-pack na dole

Power-pack

Koncepcja pojazdów wodorowych Stadlera opiera się na dodatkowym module – tzw. power-packu, umieszczonym w środku pojazdu. Jest to rozwiązanie spotykane zarówno w dwunapędowych pojazdach FLIRT, jak i jednostkach WINK. W tej wydzielonej części  instalowane są wszelkie komponenty: od ogniw wodorowych po zbiorniki z wodorem.

Power-packi są oddzielone od strefy pasażerskiej z zachowaniem możliwości przejścia przez moduł z jednego wagonu do drugiego.

Według tego modelu budujemy także pojazdy wodorowe. Przejście jest zachowane, zamiast silnika diesla są tutaj instalowane ogniwa paliwowe i butle z wodorem. Uzyskujemy w ten sposób całkowite odseparowanie części napędowej od miejsca przeznaczonego dla pasażerów- tłumaczył Świerkot.

Prezentacja Arkadiusza Świerkota, Członka Zarządu Stadler Polska, przedstawiona podczas VIII Kongresu Rozwoju Transportu

Stadler ma rozsądne podejście do wodoru, jeżeli chodzi o zasięg na jednym tankowaniu. O tym mówił nam w maju Prezes Zarządu Stadler Polska, Tomasz Prejs.

Taki pojazd nie potrzebuje baterii czy zbiorników na 1100 kilometrów, to jest zupełnie nieekonomiczne,  te komponenty dużo ważą – tłumaczył nam Prezes Prejs podczas uroczystości oddania nowej hali utrzymaniowo-naprawczej Stadlera w Sochaczewie.

Dlatego też power-packi mogą być skalowane, w zależności od tego ile butli z wodorem musimy zainstalować w pojeździe. Przewoźnik wskazuje, że chce nabyć pociągi wodorowe, przykładowo do obsługi połączeń Gdynia – Hel. Producent przeprowadza analizę długości trasy i częstotliwości połączeń i dopiero wtedy przedstawia swoją ofertę. Dlaczego? Ponieważ zbiorniki na wodór swoje ważą. Arkadiusz Świerkot wskazuje, że jedna butla może pomieścić 6,12 kg wodoru, moduł siedmiu  takich butli waży 750 kg.

W zależności od wyboru liczby ogniw paliwowych oraz zbiorników wodoru (zależnych od tras) Stadler oferuje power-packi o długości: 7.2, 9.0 oraz 10,8 m.

Prezentacja Arkadiusz Świerkota, Członka Zarządu Stadler Polska przedstawiona podczas VIII Kongresu Rozwoju Transportu

Bezpieczeństwo

Zastosowanie wodoru w transporcie może budzić obawy jeśli chodzi o bezpieczeństwo.

Wyzwaniem w wagonach wodorowych jest kwestia samoistnego ulatniania się wodoru.  Wagon musi być zabudowany w taki sposób, aby przy awarii wszelkich systemów znajdujących się w pojeździe istniała możliwość naturalnej wentylacji, tak żeby nie doprowadzić do ryzyka wybuchu wodoru – tłumaczył przedstawiciel Stadlera.

Dlatego Stadler w swojej jednostce wodorowej postawił na szczelne oddzielenie części pasażerskiej od części z ogniwami i butlami z wodorem w power-packu. Wodór jest lżejszy od powietrza, szybko unosi się do góry. Dlatego w power-packu znajdują się otwory wentylacyjne umożliwiające unoszenie się wodoru. Tym samym Stadler wyklucza gromadzenie się gazu.

Prezentacja Arkadiusz Świerkota, Członka Zarządu Stadler Polska

Klienci Stadlera

Jeżeli chodzi o jednostki z napędem bateryjnym, Stadler może pochwalić się już kilkoma kontraktami:

  • W lipcu 2019 roku podpisano umowę na dostawę 55 z opcją na 50 kolejnych dwuczłonowych zespołów trakcyjnych FLIRT Akku dla Schleswig-Holstein (gdzie jedynie 29% linii kolejowych jest zelektryfikowanych). Umowa obejmuje 30-letnie utrzymanie pojazdów. W grudniu 2022 roku pociągi mają wyruszyć na trasy z pasażerami.
  • W listopadzie 2021 roku zakontraktowano zakup 44 dwuczłonowych zespołów trakcyjnych FLIRT Akku z bateriami dla DB Regio, dla regionu Pfalz. W tym przypadku pociągi wyjadą na trasy z pasażerami w grudniu 2025 roku.
  • W lutym 2022 roku podpisano umowę na dostawę 14 dwuczłonowych pojazdów FLIRT Akku dla DB Regio dla regionu Mecklemburg Vorpommern. Eksploatacja z pasażerami rozpocznie się w grudniu 2026 roku.

To co łączy wszystkie wymienione kontrakty to fakt, że zakłada się eksploatację zasilaną z baterii na odcinkach do 80 km. Odległe terminy rozpoczęcia eksploatacji pojazdów to decyzja przewoźników:

Te terminy dostaw nie wynikają ze zdolności produkcyjnych Stadlera, ale z tego, że  DB ma kontrakty na przewóz w tych terminach. Pojazdy są szyte na konkretne potrzeby przewozowe DB – tłumaczył.

Jeżeli chodzi o pociągi wodorowe, póki co Stadler ma zakontraktowaną dostawę takich jednostek dla San Bernardino Country Transportation Authority w Stanach Zjednoczonych (Kalifornia).  Wodorowe jednostki mają być eksploatowane przy prędkości 130 km/h, zainstalowana moc ogniw paliwowych to 800 kW, a liczba butli z wodorem ma pozwolić na całodniową eksploatację z jednego tankowania.

Wodór i baterie na InnoTrans

Wielkimi krokami zbliżają się targi InnoTrans, które odbędą się już we wrześniu w Berlinie. Jest to największe takie wydarzenie w Europie. Podczas targów, jak zapowiedział Świerkot, Stadler zaprezentuje swoje pojazdy napędem alternatywnym – pociąg wodorowy dla Stanów Zjednoczonych (produkowany w Szwajcarii) oraz akumulatorowy skład dla Schleswig-Holstein.

Skomentuj ten artykuł

Podobne artykuły

Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie. Akceptuję Polityka prywatności