Ekonomia i rynek Kolej jest dla ludzi Wiadomości

Wspólny bilet PKP IC – PR – PKP SKM

Wspólny bilet PKP IC – PR – PKP SKM Fot. PKP SA

Do końca tego roku ma zostać wprowadzony wspólny bilet obowiązujący w pociągach PKP Intercity, Przewozów Regionalnych i PKP SKM w Trójmieście.

Taką deklarację złożył prezes Grupy PKP S.A. Krzysztof Mamiński. Poinformował on, że od kilkunastu miesięcy pracują zespoły, aby „ideę wspólnego biletu urzeczywistnić”. I jeszcze w tym roku – w sposób ograniczony – będzie można ze wspólnego biletu skorzystać. – Na początek będzie to współpraca pomiędzy PKP Intercity, Przewozami Regionalnymi i Szybką Koleją Miejską w Trójmieście. – powiedział Mamiński. – Chcemy przez formułę wspólnego przejazdu proponować klientom, ażeby w jednej transakcji, we wszystkich kanałach sprzedaż, można było dokonywać zakupu na łączone przejazdy tych trzech przewoźników – wyjaśnił prezes PKP. Ustalony też został klucz, określający, w jaki sposób przewoźnicy będą się rozliczali już między sobą.

Mamiński dodał, że system obsługujący PKP IC, PR i PKP SKM jest tak pomyślany, aby później sukcesywnie, modułowo mogli do niego przyłączać także się inni przewoźnicy. – Bardzo liczymy na rozszerzenie tego w kolejnych krokach na koleje samorządowe lub inne środki transportu, bo będzie to model otwarty – powiedział Krzysztof Mamiński.

PKP zależy, aby docelowo w Polsce obowiązywał „bilet open”, ale to dłuższa perspektywa, tym bardziej, że w Europie nikt jeszcze nie wprowadził tak daleko zaangażowanej formuły.

Niewątpliwie, start wspólnego biletu najpierw dla trzech przewoźników będzie wydarzeniem od dawna oczepianym przez pasażerów. Im będzie się łatwej dogadać, bo PKP IC, PKP SKM i PR to podmioty będące własnością państwa. I prezes Mamiński, który wcześniej kierował Przewozami Regionalnymi i jest wielkim orędownikiem wspólnego biletu, niejako scala ten pomysł. Natomiast trudniejsze mogą być negocjacje z samorządowymi i prywatnymi przewoźnikami. Ale można być pewnym, że gdy wspólny bilet wystartuje i będzie wdrożony z sukcesem, to szybko przyłączą się do niego inni przewoźnicy.

To tym bardziej prawdopodobny scenariusz, bo jak wynika choćby z niedawnego spotkania na temat wspólnego biletu, jakie zorganizował portal Nakolei.pl, w zasadzie wszyscy przewoźnicy dążą do takiego rozwiązania. Choć „dbałe tkwi w szczegółach” i te szczegóły trzeba dokładnie ustalić i spisać. Natomiast PKP na pewno może spełniać rolę katalizatora tych zmian.